Poszła na spacer. Nagle wskoczyła do lodowatej wody.
65-letnia Galina Voskovykh spacerowała wokół jeziora z przyjaciółmi, kiedy usłyszała żałosne wycie psa. Husky, który z niewiadomego powodu znajdował się w wodzie, nie mógł wydostać się przez pływający w niej lód. Kobieta ruszyła mu na ratunek. - Nie uważam się za bohaterkę - powiedziała później.