Niezręczny telefon na antenie. Prowadzący "Szkła kontaktowego" rozłączył się w ostatniej chwili
Programy na żywo, zaszcza te z udziałem widzów, rządzą się swoimi prawami i zawsze wiążą się z pewnym ryzykiem. Przekonali się o tym niedawno gospodarze "Szkła kontaktowego", którzy w pewnym momencie musieli przerwać wywody 90-letniego widza. Kiedy zaczął mówić o prezesie PiS, zrobiło się, delikatnie mówiąc, gorąco.