Przyszła godzinę przed eutanazją Noelii. Dramatyczne sceny pod kliniką
Noelia Castillo Ramos poddała się eutanazji w czwartek (26 marca) o godz. 18.00. Jeszcze na godzinę przed zabiegiem pod kliniką pojawiła się jej znajoma. Carla Fernandez chciała prosić 25-latkę o zmianę zdania w ostatniej chwili. Bezskutecznie.
25-letnia Noelia Castillo Ramos z Barcelony zmarła w czwartek (26 marca) po godzinie 18:00. Kobieta dobrowolnie poddała się eutanazji. Hiszpanka od czterech lat była sparaliżowana i poruszała się na wózku inwalidzkim. Był to efekt nieudanej próby samobójczej. Noelia próbowała targnąć się na swoje życie po tym, jak była ofiarą gwałtu zbiorowego.
W 2024 roku złożyła wniosek o przeprowadzenie eutanazji. Po długiej batalii sądowej i mimo protestów jej ojca sądy i trybunały w Hiszpanii oraz Europejski Trybunał Praw Człowieka stanęły po stronie 25-latki. Noelia uzyskała zgodę, aby skrócić swoje życie. - Chcę przestać cierpieć i tyle - mówiła o swoim losie w wywiadzie na dwa dni przed śmiercią.
Eutanazja Noelii Castillo Ramos w Hiszpanii. Przyjaciółka chciała ją powstrzymać
Sprawa Noelii wywołała ogromne kontrowersje w Hiszpanii. Środowiska konserwatywne wyrażały sprzeciw wobec przeprowadzenia eutanazji Noelii. Na godzinę przed zabiegiem pod kliniką w Barcelonie, gdzie przebywała 25-latka, pojawiła się jej znajoma. Szczegóły opisuje hiszpański portal OKDIARIO.
Jak czytamy, Carla Fernandes próbowała dostać się do sali Noelii. Jednak utworzony w szpitalu z udziałem policjantów kordon bezpieczeństwa odmówił jej wstępu. - Chciałam spróbować przekonać ją, żeby zmieniła zdanie - powiedziała Fernandes w rozmowie z OKDIARIO. Kobieta przekonywała, że były przyjaciółkami w czasach szkolnych, jednak potem kontakt się urwał. Gdy dowiedziała się o losie 25-latki, postanowiła przyjść pod szpital.
Gdy kolejne próby kobiety, by spotkać się z Noelią, nie kończyły się powodzeniem, kobieta postanowiła zostawić list. OKDIARIO donosi, że Carla zostawiła pismo matce Noelii. Napisała w nim, że "czeka po drugiej stronie drzwi, pragnąc się z nią spotkać i wrócić razem do domu, oferując jej swoją przyjaźń i wsparcie w przezwyciężeniu tej sytuacji". Ostatecznie jednak eutanazja została przeprowadzona, a Noelia odeszła krótko po godz. 18.00. Hiszpance podano najprawdopodobniej trzy środki - leki uspokajające, środki znieczulające oraz substancje wywołujące śpiączkę wraz ze środkami zwiotczającymi mięśnie. Procedura trwała od kilkunastu do kilkudziesięciu minut. Noelia odchodziła w samotności, bez udziału rodziny - taka była jej ostatnia wola.