Gaz ulatniał się w budynku. Po słowach zarządcy, policjant nie wytrzymał
Gaz ulatniał się w budynku, a kluczowy zawór był zamknięty w piwnicy. Gdy zarządca usłyszał, że jest potrzebny na miejscu, jego odpowiedź wprawiła wszystkich w osłupienie. Policjanci sami postanowili do niego zadzwonić. Zrobiło się nerwowo.