Najbardziej znienawidzony Amerykanin aresztowany

32-letni Martin Shkreli został swojego czasu okrzyknięty najbardziej znienawidzoną osobą w USA. Wszystko przez to, że podniósł cenę leku ratującego życie z 13,5 do 750 dolarów. Teraz jednak ma kłopoty.

Martin Shkreli
Źródło zdjęć: © twitter.com | Martin Shkreli

Shkreli został aresztowany przez FBI. Według służb federalnych stoi on za licznymi oszustwami finansowymi na kwoty milionów dolarów. Jak donosi Bloomberg, zarzuca się mu fałszowanie bilansu finansowego własnej firmy Retrophin Inc. i spłacanie jej aktywami zobowiązań nie związanych z jej działaniem. W zarzutach pojawia się też zlikwidowany już fundusz hedgingowy MSMB Capital Management, którego był współzałożycielem.

*Cały świat nadal jest oburzony podniesieniem cen leku na AIDS. *Martin kupił prawa do Daraprimu za 55 mln dol. Później zwiększył cenę z 13,5 dol. do aż 750 dol. za tabletkę. Tymczasem koszt jej wyprodukowania to zaledwie ok. 1 dol.

Daraprim to lek używany do leczenia zagrażających życiu infekcji pasożytniczych. Stosowany jest w medycynie od prawie 62 lat.

Nie jesteśmy chciwą firmą farmaceutyczną, która chce oszukać pacjentów. Chcemy po prostu pozostać w branży - tłumaczył horrendalny wzrost ceny leku Shkreli.

Na chciwego dyrektora posypały się gromy nie tylko internautów, ale i osób publicznych. „Martin Shkreli to śmieć”, „Martin Shkreli jest wszystkim tym, co reprezentuje zło w Ameryce”, „ten człowiek zjednoczył wszystkie możliwe grupy społeczne i teraz nienawidzi go każdy” – to tylko kilka z nich. Skrytykowała go nawet Hilary Clinton, nazywając taki wzrost "skandalicznym".

*Shkreli w pewnym momencie powiedział, że obniży cenę. *Później jednak zmienił zdanie. To jednak nie wszystko. Martin twierdzi, że gdyby teraz ustalał cenę, podniósłby ją jeszcze wyżej. Tłumaczy to inwestorami, którzy oczekują od niego maksymalizacji zysku.

Wybrane dla Ciebie
Christian Mansell: Walka z ADHD i powrót do wyścigów
Christian Mansell: Walka z ADHD i powrót do wyścigów
Tak zakończyło się odśnieżanie parku w Łodzi. "Kto teraz zapłaci za naprawę?"
Tak zakończyło się odśnieżanie parku w Łodzi. "Kto teraz zapłaci za naprawę?"
Chaos na lotnisku w Australii. Pijany pasażer wbiegł na pas startowy
Chaos na lotnisku w Australii. Pijany pasażer wbiegł na pas startowy
Pod psem załamał się lód. Akcja strażaków na Kanale Żerańskim
Pod psem załamał się lód. Akcja strażaków na Kanale Żerańskim
Polak ranny w pożarze. Wieści ze Szwajcarii. MSZ informuje
Polak ranny w pożarze. Wieści ze Szwajcarii. MSZ informuje
5-latka zginęła podczas zabawy w hamaku. 41-latek usłyszał zarzuty
5-latka zginęła podczas zabawy w hamaku. 41-latek usłyszał zarzuty
Leśnicy są bezwzględni. Zakaz wstępu do lasu. "Prosimy o zrozumienie"
Leśnicy są bezwzględni. Zakaz wstępu do lasu. "Prosimy o zrozumienie"
Pożar w Crans-Montana. Rodziny wciąż bez odpowiedzi. Rośnie gniew
Pożar w Crans-Montana. Rodziny wciąż bez odpowiedzi. Rośnie gniew
Mężczyzna nie żyje. Zaatakował go amstaff. Właściciel nie przyznaje się do winy
Mężczyzna nie żyje. Zaatakował go amstaff. Właściciel nie przyznaje się do winy
Tragedia w sylwestra. W Anitę wjechał pijany 26-latek. Doniesienia z prokuratury
Tragedia w sylwestra. W Anitę wjechał pijany 26-latek. Doniesienia z prokuratury
Dramat w sylwestra. Odpalali fajerwerki. 14-latek ranny w oko
Dramat w sylwestra. Odpalali fajerwerki. 14-latek ranny w oko
6-latka na sankach. Dziecko wjechało prosto przed samochód
6-latka na sankach. Dziecko wjechało prosto przed samochód