Ujawnił wiadomości Macrona do aktorki. "Uważam panią za piękną"
Emmanuel Macron miał prowadzić platoniczną relację z irańską aktorką Golshifteh Farahani - ujawnił dziennikarz Paris Match Florian Tardif, autor książki "Un couple (presque) parfait" o małżeństwie francuskiego prezydenta.
W maju 2025 r. Emmanuel Macron i jego żona Brigitte przylecieli z wizytą do Wietnamu. Kamery zarejestrowały wówczas pewien incydent - na filmie widać było, jak na twarzy prezydenta ląduje ręka jego żony. Niektórzy interpretowali to jako uderzenie Macrona w twarz. Pałac Elizejski skomentował wówczas, że "był to moment, w którym prezydent i jego żona po raz ostatni odprężyli się przed rozpoczęciem podróży, przekomarzając się ze sobą".
"Le Parisien" donosi tymczasem, że pojawia się inna interpretacja tego zajścia z udziałem francuskiej pary prezydenckiej. Florian Tardif, dziennikarz tygodnika Paris Match, jest autorem świeżo wydanej książki zatytułowanej "Un couple (presque) parfait". Jej polski tytuł brzmiałby prawdopodobnie "Para (prawie) doskonała". Autor opisuje w niej kulisy związku Macrona ze starszą o 24 lata Brigitte, która była nauczycielką nastoletniego Emmanuela w kolegium jezuickim w Amiens. Brigitte, wówczas jeszcze nosząca nazwisko Trogneux, rozwiodła się z mężem, z którym miała trójkę dzieci, i w 2007 r. stanęła na ślubnym kobiercu z przyszłym prezydentem Francji.
Emmanuel Macron uderzony przez żonę? Pojawia się nowy wątek
Książka Tardifa porusza także wątek incydentu w samolocie. Jak podaje "Le Parisien", prezydent Francji miał przez kilka miesięcy utrzymywać "platoniczną relację" z irańską aktorką Golshifteh Farahani. - Tak mi mówiono i wielokrotnie powtarzano w ich otoczeniu - stwierdził autor książki w rozmowie z RTL.
Zdaniem dziennikarza niektóre wiadomości do Iranki miały "zajść za daleko". - Uważam panią za bardzo piękną - miał pisać prezydent Francji do Farahani. Zdaniem dziennikarza to właśnie ta sytuacja miała prowadzić do napięć w małżeństwie Macronów. Brigitte miała przeczytać wiadomości od aktorki w telefonie męża.
"Le Parisien" skontaktował się z ludźmi z otoczenia pierwszej damy i prezydenta. Oba źródła zaprzeczyły rewelacjom dziennikarza. "Brigitte Macron stanowczo zaprzeczyła tej wersji wydarzeń bezpośrednio autorowi 5 marca, podkreślając, że nigdy nie zagląda do telefonu komórkowego swojego męża" - cytuje "Le Parisien". Podkreślono także, że autor nie uwzględnił tej autoryzacji w swojej książce. Sam Emmanuel Macron raczej z dystansem patrzył na sytuację w samolocie. Zaprzeczał, by doszło do małżeńskiej kłótni. Dodał także, że były to zwykłe żarty.
Golshifteh Farahani - kim jest aktorka?
Golshifteh Farahani to 42-letnia aktorka urodzona w Teheranie. Międzynarodową sławę przyniosła jej rola w filmie "W sieci kłamstw" Ridleya Scotta, gdzie zagrała u boku Leonarda DiCaprio i Russella Crowe’a. Wystąpiła także w takich produkcjach jak "Paterson" Jima Jarmuscha, "Extraction", "Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara", "Tyler Rake 2", "Co wiesz o Elly" czy "Spragnieni życia". Od wielu lat mieszka we Francji. Była dwukrotnie zamężna, jednak każda z relacji skończyła się rozwodem. Irańska aktorka ma zakaz wstępu do ojczyzny po tym, jak pozowała nago dla francuskiego magazynu "Le Figaro". Sama jest zdecydowaną krytyczką obecnego reżimu w Teheranie.