Koronawirus. Para spędziła miesiąc na jachcie, nie wiedzieli nic o pandemii

Para podróżująca jachtem po świecie nie miała pojęcia o epidemii koronawirusa. Informacje o zamknięciu i wysokiej liczbie zgonów usłyszeli pierwszy raz po próbie dokowania na wyspie karaibskiej. Przez 25 dni byli odcięci od świata.

Obraz
Źródło zdjęć: © Facebook

Para podróżowała przez niemal cały marzec. Jak zgodnie twierdzą, przez cały ten czas nie mieli pojęcia o szalejącej epidemii koronawirusa, zamknięciu granic i wysokiej śmiertelności. Elena Manighetti z Lombardii we Włoszech i Ryan Osborne z Manchesteru opuścili Wyspy Kanaryjskie pod koniec lutego. Powiadomili swoje rodziny, że zamierzają udać się do St Vincent znajdującego się około 5 tys. km dalej. Nie chcieli w tym czasie otrzymywać żadnych wiadomości ze świata.

Oboje byli świadomi epidemii koronawirusa w Chinach. Nie wiedzieli jednak, że w trakcie ich wakacji wirus przeniósł się do Europy i zabił dziesiątki tysięcy ludzi. Z nikim się nie kontaktowali przez 25 dni, nie mieli Internetu i zasięgu w telefonach.

O pandemii dowiedzieli się dopiero w pobliżu Karaibów. Kilka wysp nie chciało ich wpuścić ze względu na panujące przepisy i restrykcje. Początkowo para uznała to za zaostrzone środki ostrożności, nie podejrzewając jednak, że sprawa jest tak poważna.

Zobacz także: Pusta Wenecja. NASA publikuje nowe zdjęcia

W lutym słyszeliśmy, że w Chinach jest wirus, ale przy ograniczonych informacjach, które mieliśmy, myśleliśmy że zanim dotrzemy na Karaiby w ciągu 25 dni, wszystko się skończy - powiedziała Elena dla BBC.

Po wielu próbach para została wpuszczona na jedną z wysp. Problemem był fakt, że Elena pochodzi z Lombardii, która jest epicentrum koronawirusa we Włoszech. Kobieta musiała udowadniać, że nie była w ostatnim czasie w swoim domu i nie widziała się z bliskimi.

Para obecnie przebywa w Saint Vincent. Nie są w stanie kontynuować swojej podróży ani nie mają jak wrócić do domu. Mają nadzieję, że do czerwca uda im się opuścić Karaiby.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Wybrane dla Ciebie
Planowali uderzenie od dawna? Na jaw wychodzą sensacyjne wieści
Planowali uderzenie od dawna? Na jaw wychodzą sensacyjne wieści
Pożar w Crans-Montana. Młody piłkarz ciężko ranny. Wrócił ratować partnerkę
Pożar w Crans-Montana. Młody piłkarz ciężko ranny. Wrócił ratować partnerkę
To on zastąpi Maduro? Liderka opozycji podała nazwisko
To on zastąpi Maduro? Liderka opozycji podała nazwisko
Spójrz w niebo 3 stycznia. Będzie widoczna gołym okiem. Niesamowite
Spójrz w niebo 3 stycznia. Będzie widoczna gołym okiem. Niesamowite
Zmarł prof. Andrzej Paczkowski. Wybitny historyk miał 87 lat
Zmarł prof. Andrzej Paczkowski. Wybitny historyk miał 87 lat
Była w płonącym barze. "To nienaturalne, że ojciec traci córkę"
Była w płonącym barze. "To nienaturalne, że ojciec traci córkę"
Negocjacje USA z Maduro? Zaskakujące słowa argentyńskiej politolożki
Negocjacje USA z Maduro? Zaskakujące słowa argentyńskiej politolożki
Atak USA na Wenezuelę nie był zaskoczeniem. Waszyngton mówił o narkotykach
Atak USA na Wenezuelę nie był zaskoczeniem. Waszyngton mówił o narkotykach
Poszedł do sklepu. Porównał dwa produkty. Ceny go zaskoczyły
Poszedł do sklepu. Porównał dwa produkty. Ceny go zaskoczyły
Tragedia na torach. Zginęli rodzice Michalinki. "Straciła wszystko"
Tragedia na torach. Zginęli rodzice Michalinki. "Straciła wszystko"
Pijany kierowca wiózł pijaną parę. W aucie było 10-miesięczne dziecko
Pijany kierowca wiózł pijaną parę. W aucie było 10-miesięczne dziecko
Cios Trumpa jak cięcie skalpelem. "Operacja wysokiego ryzyka"
Cios Trumpa jak cięcie skalpelem. "Operacja wysokiego ryzyka"