Ryanair wylądował nie na tej wyspie. "Zostaliśmy pozostawieni sami sobie"
Para z brytyjskiego Darlington postanowiła spędzić czterodniowy urlop na Gran Canarii. Początek tego wyjazdu nie należał do udanych, bowiem samolot, którym lecieli musiał wylądować na innej wyspie. To był dopiero początek problemów, ponieważ cała podróż trwała aż 36 godzin.