Miał być nudny film. Wyszło genialnie
To mogła być najnudniejsza, najbardziej oczywista produkcja o bohaterze, którego działania poddano w wątpliwość. Na szczęście opowieścią o kapitanie Chesleym "Sullym" Sullenbergeru zajął się Clint Eastwood.
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe