Wybory w Izraelu bez większości. Francuski MSZ zabiera głos

Anna Wajs-Wiejacka
Jean-Noel BarrotJean-Noel Barrot
Źródło zdjęć: © Getty Images

Francuski minister spraw zagranicznych Jean-Noël Barrot zwrócił uwagę na rekordową frekwencję i historyczny wynik partii arabskich w wyborach parlamentarnych w Izraelu. Jak informuje PAP, ze wstępnych danych wynika, że żaden z dwóch głównych bloków nie uzyskał samodzielnej większości w Knesecie.

Najważniejsze informacje

  • Liczenie głosów w Izraelu ma zakończyć się prawdopodobnie w czwartek.
  • Po przeliczeniu 57,3 proc. głosów blok Benjamina Netanjahu miał 55 mandatów, a ugrupowania Gadiego Ajzenkota 49.
  • Partie arabskie mogły liczyć na 16 miejsc w 120-osobowym Knesecie.

Francuski minister spraw zagranicznych wypowiadał się na ten temat w środę rano na antenie France 2. Przypomniał, że liczenie głosów w Izraelu jeszcze się nie zakończyło, a ostateczny podział mandatów nie jest znany.

Według izraelskich mediów po przeliczeniu 57,3 proc. głosów blok premiera Benjamina Netanjahu mógł liczyć na 55 mandatów, a blok jego głównego rywala, Gadiego Ajzenkota, na 49. Partie arabskie miały zdobyć 16 miejsc. Żaden z dwóch głównych bloków nie osiągnął więc samodzielnej większości 61 mandatów w liczącym 120 miejsc Knesecie.


WIDEO
To on odsunie Netanjahu od władzy? Kim jest Eisenkot?

Partie arabskie zdobyły według tych danych 16 mandatów. Barrot określił ich rezultat jako historyczny i ocenił, że może on wpłynąć na kształt przyszłego gabinetu.

To bez wątpienia zaważy na wyborach przyszłego rządu, ponieważ w parlamencie będzie nowa siła – ocenił Barrot.

Frekwencja i stanowisko Francji

Szef francuskiej dyplomacji podkreślił również rekordowo wysoką frekwencję podczas wtorkowego głosowania. – Naród izraelski miał coś do powiedzenia – zaznaczył w rozmowie z France 2. Sondaże exit poll, opublikowane po zamknięciu lokali, wskazywały wcześniej na podobny wynik obu głównych bloków, po około 50 mandatów.

Barrot ponownie przedstawił stanowisko Paryża dotyczące przyszłości regionu. Według niego tylko rozwiązanie dwupaństwowe może zapewnić pokój i stabilność. Francja chce jednocześnie, by rozwiązanie polityczne uwzględniało bezpieczeństwo Izraela.

Ostateczny wynik wyborów ma być znany po zakończeniu liczenia, które według izraelskich mediów powinno nastąpić w czwartek. Dopiero wtedy będzie można dokładnie ocenić, jakie porozumienia pozwolą któremuś z bloków zgromadzić większość w Knesecie.

Wybrane dla Ciebie