Śmierć na pokładzie samolotu EasyJet

Do dramatu doszło w Nowy Rok na pokładzie samolotu linii lotniczych EasyJet. 63-letni mężczyzna podróżujący z Alicante do Newcastle zmarł nagle podczas lotu. Pomimo reanimacji pasażera nie udało się uratować.

Obraz
Źródło zdjęć: © East News | Michal Adamowski/REPORTER
Radosław Opas

Mężczyzna zmarł przed lądowaniem samolotu. O śmierci 63-latka poinformowały w oświadczeniu władze brytyjskich linii lotniczych EasyJet. Lecący z Anglii do Hiszpanii nagle źle się poczuł, po czym stracił przytomność.

Linie lotnicze EasyJet mogą potwierdzić, że pasażer lotu EZY6418 z Alicante do Newcastle w dniu 1 stycznia źle się poczuł i zmarł - czytamy w komunikacie wydanym przez władze EasyJet.

Nie pomogła reanimacja. Zmarłemu mężczyźnie udzielono pomocy medycznej na pokładzie maszyny, a załoga poprosiła ratowników medycznych o przybycie na lotnisko.

Pasażera próbowano reanimować w czasie lotu, powiadomiono także ratowników medycznych w celu zapewnienia dalszej pomocy, jednak pasażer niestety zmarł – informują linie lotnicze EasyJet.

Zobacz też: Samolot z Monachium do Wrocławia zawrócił w połowie drogi

Śmierć mężczyzny bada policja. Funkcjonariusze twierdzą jednak, że 63-latek zmarł najprawdopodobniej z przyczyn naturalnych i wykluczają udział osób trzecich.

Nie uważamy, że wystąpiły jakieś podejrzane okoliczności wokół śmierci mężczyzny, aktualnie koroner przygotuje raport – ogłosił rzecznik policji w Northumbrii.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przezdziejesie.wp.pl.

Wybrane dla Ciebie