"Wielkie lanie" pod kościołem. Ksiądz się tego nie spodziewał
Ksiądz z Kościoła pw. NMP Niepokalanie Poczętej w Wojkowie został obficie "poświęcony" wodą przez dzieci z miejscowej scholi. "Akcja pod kryptonimem "Mokry ksiądz aż do ostatniej nitki" zakończyła się sukcesem" - czytamy pod nagraniem zamieszczonym w mediach społecznościowych.
Lany Poniedziałek, czyli Drugi Dzień Oktawy Wielkanocnej, łączy w sobie tradycje biblijne z dawnymi obrzędami ludowymi.
Po mszy świętej w Lany Poniedziałek, inaczej nazywany także śmigusem-dyngusem, dziewczynki ze Scholi Magnificat - Wojków chwyciły za butelki i wiadra z wodą i obficie "poświęciły" księdza wodą. Nagranie zamieściły na swoim profilu na Facebooku.
Wielki Poniedziałek = wielkie lanie. Akcja pod kryptonimem "Mokry ksiądz aż do ostatniej nitki" zakończyła się sukcesem - czytamy we wpisie pod filmem.
Niezwykłe, co zrobiły w małej wsi. "Co chwilę ktoś podjeżdża"
Na nagraniu widać, że to ksiądz najpierw ruszył z wiadrem wody, oblewając dzieci. Później jednak nie miał szans. Grupa dzieci miała z całej sytuacji spory ubaw.
Geneza ludowych zwyczajów obchodzonych w Poniedziałek Wielkanocny jest związana z praktykami Słowian, którzy czcili radość po przebudzeniu się wiosny. Śmigus i dyngus przez długi czas były odrębnymi obyczajami.
Śmigus głównie polegał na symbolicznym biciu witkami wierzby lub palmami po nogach i oblewaniu się zimną wodą, co symbolizowało wiosenne oczyszczenie z brudu i chorób.
Dyngus polegał na odwiedzaniu znajomych i przypadkowych osób.
Dziś śmigus-dyngus jest traktowany jako zabawa o charakterze ludowym. W odróżnieniu od pierwotnych tradycji, wodą oblewa się wszystkich. Dla żartów mogą być polewane nawet osoby nieznajome.
Zwyczaj jest popularny szczególnie wśród dzieci, i młodzieży i ma niewiele wspólnego z tradycyjnymi praktykami. Wielkanoc jest także okazją do kupienia specjalnych gadżetów, dla dzieci takich jak pistolet na wodę czy balon wodny.