Sprzątaczki wywołały skandal na Wyspach. "Pokoje w parlamencie pełne wymiocin i zużytych prezerwatyw"

Pracownice brytyjskiego parlamentu mają dosyć sprzątania po skandalicznie zachowujących się politykach. Twierdzą, że w ich biurach cały czas znajdują wymiociny i zużyte prezerwatywy.

Obraz
Źródło zdjęć: © iStock.com

*Władze parlamentarne mają wystosować oficjalne ostrzeżenie o niestosownym zachowaniu urzędników. * Rozważają też wprowadzenie nowego systemu, który zmusi parlamentarzystów i ich personel do przestrzegania bardziej rygorystycznego kodeksu. Jeżeli nie będą przestrzegać nowych zasad, mogą zostać ukarani - podaje The Times.

Izba Gmin zapewnia biura deputowanym i ich personelowi, aby umożliwić im wypełnianie obowiązków parlamentarnych. Wszelkie zgłoszone ich niewłaściwe wykorzystanie zostanie potraktowane poważnie i zbadane - powiedział rzecznik parlamentu.

Skandal zmusił Theresę May i przewodniczącą Izby Gmin Andreę Leadsom do obietnicy zahamowania niewłaściwego zachowania w Parlamencie. Afera pojawia się niespełna rok po tym, jak w brytyjskim parlamencie doszło do skandalu seksualnego. Wielu członków Partii Konserwatywnej było wówczas podejrzanych o niewłaściwe zachowania i molestowanie seksualne współpracowników.

*Asystentki i dziennikarki oskarżyły polityków o nękanie. * Wielką Brytanią wstrząsnęła lista 36 posłów Partii Konserwatywnej, którzy mieli molestować seksualnie kobiety. Wśród nich było m.in. 18 ministrów i wiceministrów.

_Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Zobacz także: Magdalena Ogórek zrobiła sporo zamieszania w SLD

Wybrane dla Ciebie