Tragiczna śmierć 27-latka. Był spadkobiercą wielkiej szwedzkiej fortuny
Nie żyje Wilhelm Bergfors, najmłodszy syn założyciela popularnej sieci restauracji Max. Jak przekazali przedstawiciele firmy szwedzkim mediom, 27-latek zmarł w szpitalu po poważnym wypadku samochodowym, do którego doszło w połowie kwietnia na hiszpańskiej Majorce.
- Możemy potwierdzić, że Wilhelm zmarł tragicznie. Z szacunku dla rodziny nie będziemy udzielać dalszych komentarzy - przekazał portalowi GP.se Henric Byström, kierownik ds. komunikacji w Max.
Do zdarzenia miało dojść na trasie między miejscowościami Valldemossa a Palma. Według lokalnych mediów Wilhelm Bergfors podróżował klasycznym modelem Porsche wraz z dwoma przyjaciółmi, gdy doszło do wypadku. Wszyscy zostali poważnie ranni i trafili do szpitala, a 27-latek w ciężkim stanie przebywał na oddziale intensywnej terapii. Lekarzom nie udało się go uratować.
Wilhelm Bergfors miał 27 lat. Był najmłodszym synem Curta Bergforsa, założyciela sieci Max, który zmarł w 2022 r. Firmą zarządzają obecnie starsi bracia Wilhelma, Richard i Christoffer, a sam 27-latek był współwłaścicielem przedsiębiorstwa. Przez lata angażował się w działalność sieci na różne sposoby; według "Expressen" pełnił funkcję kierownika jednej z restauracji Max w Sztokholmie.