Mateusz Morawiecki ostatecznie potwierdził ustalenia. Dotychczas o tej kwocie jedynie spekulowano. A co z tymi, którzy dobrze zarabiają? Ci ulgę mogą całkowicie stracić.
Kwotę obliczono tak, by osoby najbiedniejsze w ogóle nie płaciły podatków.
Celujemy w kwotę 6,6 tys. zł, żeby to minimum socjalne było bez podatku, ale potem, żeby kwota wolna dość szybko wracała do obecnego poziomu - powiedział wicepremier.
Dla Polaków oznacza to spore zmiany. Osoby, które w roku zarabiają do 11 tys. zł. będą mieć ulgę wyższą niż do tej pory. Te, które przez 12 miesięcy zbiorą ok. 11 tys. - na obecnym poziomie. Później kwota wolna ma stopniowo zmniejszać się.