Piotr Kalsztyn| 

"To był znak od Boga”. Płomienie zatrzymały się przed otwartą Biblią

75

Ewangelicy z Kirgistanu wierzą, że podczas pożaru kościoła wydarzył się cud.

"To był znak od Boga”. Płomienie zatrzymały się przed otwartą Biblią
(releaseinternational.org)

Anonimowy atak prawie doszczętnie zniszczył kościół Baptystów w kirgiskiej miejscowości Kadji-Say. Płomienie pochłonęły ławki i część ołtarza. Zatrzymały się tuż przed otwartym Pismem Świętym. Zdaniem wiernych, to nie było przypadkowe zdarzenie – czytamy w "The Daily Mail".

*Członkowie kirgiskiej społeczności uważają, że to "znak od Boga”. *Cytowany przez brytyjską gazetę przedstawiciel organizacji Operation Mark uważa, że to zdarzenie było wyjątkowe i nie ma żadnych wątpliwości, że kościół w państwie przetrwa i nadal będzie głosił ewangelię. Dodał, że to nie pierwszy taki przypadek. Przed laty kościół próbowali spalić komuniści. Wtedy także ogień miał zatrzymać się przed Pismem Świętym.

*Ogień wybuchł w nocy na początku stycznia. *Informację na ten temat przedstawiła organizacja Release International, która zajmuje się prześladowaniem chrześcijan na całym świecie. W pożarze na szczęście nikt nie ucierpiał.

Zobacz także: Zobacz także: Odnaleziono pieczęć słynnego biblijnego króla

O atak podejrzewa się muzułmańskich bojowników. Ewangelicy z Kirgistanu uważają, że to zemsta za serię spotkań organizowanych ze społecznością lokalną. Po ugaszeniu pożaru, w kościele znaleziono kilka butelek benzyny, których nie udało się podpalić napastnikom.

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić