Polacy płacą kaucję za butelkę. Potem chcą ją odzyskać i zaczyna się problem
System kaucyjny miał w pełni funkcjonować od stycznia. Mimo to, nie wszędzie można zwrócić opakowania, co wywołuje frustrację wśród klientów.
Najważniejsze informacje
- Mimo wdrożenia systemu kaucyjnego, wiele sklepów nie jest gotowych na jego obsługę.
- Konsumenci płacą kaucje, ale nie zawsze mogą zwrócić opakowania.
- Wdrożenie systemu napotyka na liczne opóźnienia.
System kaucyjny na opakowania miał całkowicie ruszyć już w styczniu, po upływie trzymiesięcznego okresu przejściowego. Jednak w wielu miejscach klientów czekają kartony zamiast automatów do zbierania opakowań. Jak podaje "Rzeczpospolita", wdrożenie systemu napotyka na duże trudności.
Badania UCE Research oraz Shopfully wskazują, że z systemu skorzystało zaledwie 12,1 proc. Polaków. Co ciekawe, to mieszkańcy dużych miast są mniej skłonni do korzystania z systemu.
To zaskakujące, mogłoby się wydawać, że to właśnie mieszkańcy dużych miast będą szybciej adaptować nowości ekologiczne - komentuje Robert Biegaj z Shopfully, cytowany przez PAP.
Zatrudnia 10 tys. osób. Mówi, jak rozwiązać problem umów
Problematyczne opłaty
Kaucja w wysokości od 0,5 do 1 zł została wprowadzona dla butelek PET, puszek oraz opakowań szklanych oznaczonych odpowiednim logo. Konsumenci oczekują zwrotu wpłaconej kwoty w punktach sprzedaży, lecz nie zawsze mają taką możliwość. Dodatkowo, producenci nadal mogą wyprzedawać stare zapasy, co potęguje chaos.
Jak zauważa przedstawiciel jednej z dużych sieci handlowych, wielu klientów stara się zwracać wszystkie butelki, sądząc, że system już działa w pełni. Czują się zdezorientowani, gdy okazuje się, że nie każde opakowanie można zwrócić.
Wdrażanie systemu kaucyjnego w Polsce napotyka na wiele wyzwań, które wymagają współpracy między decydentami, firmami oraz konsumentami. Jak długo jeszcze potrwa ten chaos, zależy od szybkości przystosowania się sklepów do nowych wymogów.