Naukowcy przebadali lód sprzed 80 tys. lat. Odkryli ślady z kosmosu

W głębokich warstwach antarktycznego lodu naukowcy znaleźli ślady materii pochodzącej z eksplozji supernowej. Rzadki izotop żelaza-60 pozwolił odtworzyć fragment kosmicznej trasy, którą Układ Słoneczny przemierza od tysięcy lat przez obłok międzygwiezdnego pyłu.

Przebadali lód. Znaleźli ślady z kosmosuPrzebadali lód. Znaleźli ślady z kosmosu
Źródło zdjęć: © Getty Images | Pallava Bagla | ZipZapic.com
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Naukowcy wykryli w antarktycznym lodzie rzadki izotop żelaza-60, który nie powstaje naturalnie na Ziemi w istotnych ilościach.
  • Badanie sugeruje, że Układ Słoneczny przemieszcza się przez Lokalną Chmurę Międzygwiazdową od co najmniej 80 tys. lat.
  • Wyniki pokazują też, że ta chmura ma obszary o różnym zagęszczeniu pyłu zawierającego żelazo-60.

Jak podkreśla serwis Science Alert, arktyczny lód od lat działa jak archiwum ziemskiej atmosfery. Każda kolejna warstwa śniegu zatrzymywała drobiny z otoczenia planety, a po tysiącach lat zamieniła się w zapis, który można czytać niemal jak kalendarz. Właśnie z takiego materiału zespół kierowany przez Dominika Kolla z ośrodka Helmholtz-Zentrum Dresden-Rossendorf w Niemczech wydobył nową wskazówkę o drodze Ziemi przez kosmos.

Badacze skupili się na żelazie-60, czyli rzadkim izotopie łączonym z ekstremalnymi zjawiskami, takimi jak wybuchy supernowych. Wcześniej ślady tej substancji znaleziono w świeżym śniegu z Antarktydy, a teraz także w znacznie starszych rdzeniach lodowych. Próbki pochodziły z okresu między 40 tys. a 81 tys. lat temu, co pozwoliło sprawdzić, jak daleko wstecz sięga ten zapis.

Badają leki w kosmosie. Chcą wydłużyć ich datę przydatności

Żelazo-60 w lodzie z Antarktydy

Zespół przeanalizował 295 kg lodu zebranego w ramach europejskiego projektu EPICA. Naukowcy roztopili próbki, oddzielili pozostały materiał i policzyli atomy żelaza-60. Ich pomiary wykazały stężenie wyższe od tła, które może wytwarzać promienie kosmiczne uderzające w Ziemię. To mocny sygnał, że przynajmniej część izotopu dotarła z przestrzeni międzygwiazdowej.

Wynik okazał się jeszcze ciekawszy po porównaniu starego lodu z nowszym śniegiem. W warstwach sprzed dziesiątek tysięcy lat żelaza-60 było mniej niż w opadach z ostatnich dekad. Według badaczy pasuje to do obrazu, w którym Układ Słoneczny najpierw przecinał rzadszy obszar chmury, a później wszedł w gęstszy rejon, przez który porusza się do dziś.

Lokalna Chmura Międzygwiazdowa pod lupą

Chodzi o tzw. Lokalną Chmurę Międzygwiazdową, złożoną z gazu, pyłu i plazmy. Naukowcy wiążą ją z dawną aktywnością supernowych, choć jej dokładnego pochodzenia wciąż nie potwierdzono. Nowe dane wskazują jednak, że to właśnie ta struktura może bardzo słabo, ale stale "obsypywać" Ziemię pyłem zawierającym żelazo-60.

Te wyniki sugerują, że Lokalna Chmura Międzygwiazdowa jest kosmicznym archiwum żelaza-60 powstałego w supernowych - wskazują badacze, cytowani przez serwis Science Alert.

Dodali też, że profil zmian tego izotopu zapisany w lodzie pokazuje, jak zmieniało się lokalne środowisko międzygwiazdowe w ciągu ostatnich 80 tys. lat. Wyniki badania opublikowano w czasopiśmie "Physical Review Letters".

Wybrane dla Ciebie