Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Maria Procner| 
aktualizacja 

Ludzie głodowali, a oni kradli na potęgę. Jak pracownicy peerelowskiego MSW próbowali wzbogacić się na złocie ze "zgniłego Zachodu"?

158
Podziel się:

W PRL żyło się biednie. Zwyczajni obywatele zmagali z niedoborem dosłownie wszystkiego. Tymczasem na najwyższych szczeblach władzy w najlepsze trwała gorączka złota. Partyjni oficjele wierzyli, że dzięki ukradzionym "wrogom ustroju" skarbom uda im się utrzymać komunizm, a oni sami będą pławić się w bogactwie. Jednak kiedy ujawniono aferę "Żelazo", miny im zrzedły…

Część skarbów przywłaszczył sobie Edward Gierek z małżonką. Zdjęcie poglądowe: Wizyta amerykańskiej pary prezydenckiej w Warszawie (grudzień 1977)
Część skarbów przywłaszczył sobie Edward Gierek z małżonką. Zdjęcie poglądowe: Wizyta amerykańskiej pary prezydenckiej w Warszawie (grudzień 1977) (National Archives and Records Administration/domena publiczna)

Wszystko zaczęło się od hitlerowskiego złota. Legendy o poutykanych w rozmaitych miejscach na Dolnym Śląsku nazistowskich skrytkach, wypełnionych złotem, pieniędzmi, biżuterią i dziełami sztuki, od połowy 1945 roku rozpalały wyobraźnię zarówno szarych obywateli, jak i członków peerelowskich elit.

Bezpieka bardzo szybko wpadła na trop skarbów, które Niemcy mieli podobno ukryć w twierdzy Breslau. Krótko po wojnie zaczęły się intensywne poszukiwania zaginionego majątku hitlerowców. Gra toczyła się o wysoką stawkę – chodziło o kilkadziesiąt ton złota z wrocławskiego skarbca, a także inne bogactwa pozostawione na Ziemiach Odzyskanych przez ich byłych mieszkańców.

Złoto dla zuchwałych

Chętnych do wzbogacenia się na powojennych łupach nie brakowało, lecz kiedy kolejne tropy okazywały się błędne, partyjni oficjele zaczęli szukać źródeł dodatkowego zarobku gdzieś indziej. Wyróżniał się wśród nich Ryszard Matejewski, wicedyrektor Departamentu Śledczego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, szef departamentu II MSW (kontrwywiadu) i dyrektor generalny ds. SB w resorcie. Jak opisuje go w książce Zaginione złoto Hitlera, która właśnie ukazała się nakładem wydawnictwa Znak Horyzont, Tomasz Bonek:

Oczy zawsze mu się świeciły na myśl o złocie. W kraju przecież wciąż było bardzo biednie. Teraz miał możliwość zajęcia się jego poszukiwaniem. A że władza deprawuje, wiemy doskonale z historii i literatury. Matejewski też uległ pokusie. Pragnął złota i biżuterii ze wszystkich możliwych źródeł. Nie pogardziłby niemieckimi skarbami.

Od lat 60. do 1971 r. grupa rabunkowa funkcjonariuszy MSW pod wodzą Matejewskiego przeprowadziła na Zachodzie tajną operację i nielegalnie pozyskiwała dewizy i złoto – kradli, dokonywali rozbojów z bronią w ręku, zastraszali, a może i dopuszczali się straszniejszych zbrodni.

Oficjalnie pieniądze miały iść na potrzeby wywiadu i kontrwywiadu, w rzeczywistości jednak pracownicy resortu "pożyczali sobie" biżuterię, dolary, niemieckie marki oraz funty szterlingi, a następnie je sprzedawali. Za zdobyte w ten sposób pieniądze zapewniali sobie odrobinę luksusu w siermiężnej peerelowskiej rzeczywistości. Na liście ich zakupów znajdowały się m.in. telewizory, kawa i szynka w puszce z Peweksu czy ekskluzywne kosmetyki.

Kuj "Żelazo", póki gorące!

W końcu wpadli – dzięki donosom "życzliwych" kolegów, którzy również uczestniczyli w procederze, ale (we własnym mniemaniu) zarabiali na nim za mało. Gdy o sprawie zrobiło się głośno, oficerowie MSW w panice ukryli część zagrabionych majątków na terenie swoich ogródków działkowych nad Zalewem Zegrzyńskim (stąd kryptonim całej afery – "Zalew"). Zdało się to jednak na nic. Tomasz Bonek w książce Zaginione złoto Hitlera wylicza:

Aresztowano 36 osób, skazano kilka, w tym Ryszarda Matejewskiego – na 12 lat pozbawienia wolności. W ich domach śledczy znaleźli 82 kilogramy złota, ponad 150 tys. dolarów amerykańskich oraz 5 mln złotych. Całość o wartości 40 mln złotych.

Pozostali pracownicy „ministerstwa poszukiwania skarbów” dostali kary od 2 lat i 6 miesięcy do 9 lat więzienia. Można by pomyśleć, że takie wyroki zadziałają prewencyjnie. Ale nie, w najmniejszym stopniu nie odstraszyły one chętnych do łatwego zarobku. W połowie lat 80. wybuchł kolejny skandal – tym razem nazwany aferą "Żelazo".

Znów poszło o nielegalne pozyskiwanie funduszy – rzekomo na akcje wywiadowcze, a faktycznie – na zapewnienie sobie przez wysoko postawionych urzędników MSW wygodnego życia w PRL. W tym "szczytnym" celu zaangażowani w akcję gangsterzy byli gotowi posunąć się do wszystkiego. Nawet do morderstwa (choć utrzymywali, że ofiary śmiertelne były niezamierzone).

Jak obliczono, ministerialny łup obejmował sto kilogramów złota (głównie biżuterii), dużo kamieni szlachetnych, luksusową odzież, zapalniczki, a także kilkaset kontenerów ze srebrem. Kierujący wówczas I Departamentem MSW Mirosław Milewski tłumaczył później pokrętnie:

Była to operacja nietypowa, operacja taka, w której śmierdziało. Stąd trzeba było mieć zgodę określonego wyższego szczebla.

Na ogół ja sobie nie przypominam, żeby poza sprawami jakimiś szczegółowymi, operacjami, żeby sekretarz KC czy premier coś akceptował. Więc widocznie uznana była ta sprawa za tej skali, wagi. Brało się to z tego, że wówczas to zapotrzebowanie na pieniądze było wielkie i stąd szukało się wszelkich sposobów.

Z jego zeznań wynikało, że część zdobytych na działalności przestępczej skarbów przywłaszczyli sobie przedstawiciele najwyższych władz: Edward Gierek, jego żona Stanisława, Jan Szydlak, Zdzisław Grudzień i inni. Sporo łupów upłynnili też w tajnym sklepiku działającym w budynku ministerstwa w latach 70. szeregowi pracownicy, którzy skradzioną biżuterię i inne precjoza otrzymywali w ramach premii. Ostatecznie przestępczą działalność MSW ukrócono, a Mirosława Milewskiego usunięto z Biura Politycznego KC.

PRL – Przestępcza Republika Ludowa

Afery "Zalew" i "Żelazo" – choć niewątpliwie najgłośniejsze – bynajmniej nie były jedynymi przypadkami nadużyć w czasach komunizmu. W Ludowej Polsce przestępstwa gospodarcze były na porządku dziennym. Co więcej, również klepiący biedę szarzy obywatele nie byli święci, choć w ich przypadku łatwiej chyba o zrozumienie motywów kryminalnego postępowania. Mirosław Romański podsumowuje:

Zjawisko afer, nadużyć, przestępstw gospodarczych widoczne w życiu społecznym przez cały okres PRL istniało praktycznie na każdej płaszczyźnie. Obejmowało wiele osób z różnych grup społecznych – od czołowych decydentów państwowych, poprzez lokalnych przywódców, szefów zakładów pracy, prezesów spółdzielni, a także osób w żaden sposób niezwiązanych z partią.

Dla tych, którzy sprawowali władzę, stanowisko umożliwiało załatwienie wielu spraw, toteż bardziej lub mniej sprytnie to wykorzystywali, niejednokrotnie narażając się prawu. Z kolei dla zwykłych obywateli, którym żyło się w PRL na ogół ciężko, możliwość dodatkowego przychodu była jak najbardziej pożądana. Stąd rosnąca spekulacja, handel dewizami, sprowadzanie dóbr materialnych z Zachodu.

O skali zjawiska najlepiej świadczy fakt, że według oficjalnych danych Prokuratury Generalnej tylko w 1980 roku aż około tysiąc skierowanych do sądów aktów oskarżenia dotyczyło różnego rodzaju afer gospodarczych. Objęły one 3,4 tysiąca osób, z czego jedna trzecia piastowała wysokie funkcje kierownicze.

W 491 przypadkach oskarżeni byli podejrzewani o zabór mienia o wartości powyżej 200 tysięcy złotych, 51 spraw dotyczyło łapówkarstwa powyżej 100 tysięcy złotych, a 159 – tzw. niegospodarności. W kolejnym roku prowadzono śledztwa przeciwko czterem ministrom, siedmiu wiceministrom oraz siedmiu sekretarzom KW PZPR.
Jak widać Gomułka, który jeszcze w latach 60. (przy okazji afery mięsnej, w związku z którą aresztowano ponad 400 osób) twierdził, że „wystarczy powiesić kilku aferzystów, a zapanuje porządek”, mocno się przeliczył…

Maria Procner - Redaktor i publicystka, autorka tekstów popularnonaukowych. Absolwentka dziennikarstwa i psychologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Była redaktor prowadząca magazynów "Świat Wiedzy Historia", "Świat Wiedzy Ludzie" oraz "Świat Wiedzy Sekrety Medycyny".

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Dowbor dosadnie o innej odsłonie "Naszego nowego domu". "Nie po polsku"
Była żona Ibisza wbiła mu szpileczkę? W same urodziny!
To nie żart. Rosyjski terrorysta żali się: Nie mogę znaleźć pracy
To się dzieje przy grobie Czubaszek. Nawet ksiądz zabrał głos
Fatalne wieści. Obetną 500 plus!
Znaleźli to w walizce na lotnisku. Straż graniczna pokazała zdjęcie
Rosjanie stracili największy okręt. Wcale nie przez wojnę
Wyniki Lotto 05.02.2023 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Sieje spustoszenie w mózgu. Ogranicz natychmiast
Dopiął swego. Legendarny skoczek czekał na to prawie rok
Wpadł na stałego bywalca na Szrenicy. "Chodzi po szlakach i szuka"
Ludzie oburzeni. Światowy konkurs piękności wygrała Rosjanka
Sylwia Przybysz w trzeciej ciąży. Długo to ukrywała
Wiesia z "Sanatorium" ujawnia wysokość emerytury. Zdziwieni?
Tak wyglądają wanny w hotelach. Obnażyli całą prawdę
Wasilewski nie odpuszcza po walce Łaszczyka. Wpis zniknął z sieci
Co za forma. Granerud już o krok od wielkiego rekordu
Uderzył ją czekoladą, grozi mu 10 lat
22-letnia youtuberka nie żyje. Ojciec udusił ją, kiedy spała
Potomkowie Gierków przemówili. Oto cała prawda
Nosisz to na szyi? Ksiądz wprost: "To grzech"
Ma największe usta na świecie. Oto jak wyglądała kiedyś. Dacie wiarę?
Chiny wściekłe. Grożą odwetem Amerykanom
W samolocie nie ustąpiła miejsca przy oknie. Tego nie przewidziała
Zmarła najstarsza sprzedawczyni w Polsce. Janina Bajek miała 93 lata
Zapalił się silnik rosyjskiego samolotu. Na pokładzie 321 pasażerów
Oto cena rosołu w Białce Tatrzańskiej. Wgniata w fotel. A to początek
Mściwy zięć się przeliczył. "Teściowa nawet po śmierć daje mu łupnia"
Miał dwie sekundy na oddanie rzutu. Wtedy stało się to!
Ekspert z Ibizy spojrzał na Szydło. Nie ma wątpliwości
Pij, nie żałuj sobie. Chroni przed rakiem i obniża cholesterol
Sąsiad zatruwa mu życie. Oto zemsta. Nagrania podbijają sieć
"Limit dzienny 6 opakowań". W poniedziałek w Biedronce się zacznie
Gorzka tyrada Girkina. "Stoimy w bagnie i czekamy na bóg wie co"
Nie odśnieżyłeś chodnika? Grozi za to nawet 1500 złotych kary!
Ma dopiero 20 lat. Zostanie właścicielem zawodowego klubu
Schudła ponad 90 kilogramów. Wojciechowska pokazała zdjęcia
To zrobili z nagrodą za Eurowizję. Cały świat jest w szoku
Trudny test na spostrzegawczość. Która z postaci to chłopiec?
Trwa 15 minut. Gdy wystąpi, od razu dzwoń po karetkę
Zaskakujące wieści z Watykanu. Decyzja papieża nie podoba się w Polsce
Musisz to zrobić do końca czerwca. Zignorujesz? 5 tys. zł kary!
Była godz. 8:29. Zdjęcie z Beskidu Śląskiego. To nie fotomontaż
Rosyjscy dowódcy nie przebierają w słowach. Tak mówią o Putinie i Szojgu
Nagranie. W jego kierunku ruszył łysy agresor. Oto co zrobił
Rodowicz nie wytrzymała. Oto co jeden z seniorów zrobił na wizji w TVP
Rosyjski żołnierz ukradł konsolę. Później napisał... do właściciela
Jej piersi ważą 13 kg. Musi poruszać się o lasce
W Biedronce chwyciła za telefon. To dowód, że ludzie naprawdę to robią
Pierwsza taka sprawa. Ujawnili dane rosyjskiego mordercy i gwałciciela
Każą Rosjanom opuścić domy? "Konieczność". Oto co knuje Putin
2x ryba, surówka i frytki. Turysta: "Nie ma nad czym płakać"
Pokazał to w kierunku ukraińskiego drona. Rosjanin szybko pożałował
42,89 zł oszczędności. Paweł Kukiz zdradził, co robi z pieniędzmi
Zdjęcie z moskiewskiego sklepu. Też to widzicie?
Zasadź tę tanią roślinę. Krety będą trzymały się z daleka
To najzdrowsze polskie warzywo. "Ma najwięcej składników odżywczych"
Spisek w Ukrainie. Obrońcy mieli zdrajców w swoich szeregach
Rosjanie boją się żyć w Polsce? Ten film jest hitem
Leśnicy pokazali zdjęcie. Czegoś takiego wielu Polaków w życiu nie widziało
To ich Kadyrow wysyła na wojnę. Wyciekła prawda o czeczeńskich bojownikach
Wystawiła na WOŚP kolację. Przeżyła szok, kiedy odkryła, kto wygrał
Tak imprezują Amerykanie w Polsce. Mieszkańcy oburzeni
Kartka za szybą wystarczyła. Sąsiad odpowiedział
Tak Tusk poszła na spacer z psem. Lepiej usiądźcie
Ekspedientka opracowała prosty przekręt. "Wzbogaciła się" o kilkadziesiąt tysięcy złotych
To dlatego zniknął. Smutne doniesienia o Zborowskim
Nowy sprzęt Białorusinów. "Zniszczymy Rosjan nawet w nocy"
Co stało się z Iwoną Wieczorek? "Czekali na nią w lasku, przyłożyli broń do ramienia"
Szok w walce raperów na Fame MMA 17. Fabijański został zdemolowany
Ma 61 lat i ciało nastolatki. "Jesz jak ptaszek, wyglądasz jak ptaszek"
Policyjne igraszki na służbie? Nagrało się
Wróć na
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić