Adoptowała kota bez uszu. Dzięki niemu zwalcza traumę

1 z 10Najlepszy wybór

Molly Lichtenwalner to studentka z Baltimore, która od pierwszego wejrzenia zakochała się w bezuchym Ottisie. Spotkała go w schronisku, gdzie szukała pupila, który pomógłby jej zwalczyć napady lęku. Dziewczyna cierpi na nie na skutek wypadku samochodowego, w którym brała udział.

Poprzedni właściciele Ottisa pozwolili kotkowi usunąć uszy wraz z narządami słuchu, ponieważ pojawiły się w nich cysty.

2 z 10To nie mógł być przypadek

Molly jako dziewczynka miała niesłyszącego szczeniaczka, więc od razu wiedziała, że stworzą z Ottisem dobraną parę.

Nic nie pomogło mi bardziej w zwalczaniu lęków niż głaskanie mojego futrzastego przyjaciela – czytamy jej wypowiedź na portalu Bored Panda.

3 z 10To najlepsze, co jej się w życiu przydarzyło

Ottis jest bardzo wdzięczny, a jego towarzystwo pomaga właścicielce rozładować stres.

4 z 10Panaceum na wszystko

Głuchy kotek okazał się też świetnym lekarstwem na samotność.

5 z 10Bardzo śmieszne...

Grunt to mieć dystans do samego siebie.

6 z 10Doskonale się rozumieją

Los nie zawsze był dla niech łaskawy, ale najważniejsze, że mają siebie!

7 z 10Pasuje idealnie

Z uszami, czy bez - koty z jakiegoś powodu uwielbiają przesiadywać w zlewach.

8 z 10Uśmiech proszę!

To, że Ottis wygląda inaczej niż reszta kotów, wcale go nie peszy. Wręcz przeciwnie, uwielbia pozować do zdjęć.

9 z 10Dzisiaj pracy nie będzie!

Chyba się domyślamy, kto ma decydujący głos w tym domu.

10 z 10Sama radość

Pomyśleć, że jeszcze niedawno nikt nie chciał przygarnąć tego kociaka...

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie