Mijają ją tysiące turystów. Willa "Pod Skocznią" kryje mroczną tajemnicę
W sercu Zakopanego stoi zabytkowa willa, której burzliwa przeszłość nadal porusza. Niegdyś miejsce indoktrynacji Hitlerjugend, dziś powoli popada w zapomnienie. Mimo wpisu do rejestru zabytków jest własnością prywatną i z roku na rok coraz bardziej niszczeje.
Najważniejsze informacje
- Willa przy ul. Piłsudskiego 28 w Zakopanem była siedzibą programu KLV podczas II wojny światowej.
- Obiekt służył do szkoleń młodzieży niemieckiej pod okiem wychowawców Hitlerjugend.
- Dziś willa niszczeje i jest własnością prywatną, mimo wpisu do rejestru zabytków.
Turyści spacerujący ulicą Piłsudskiego w Zakopanem często nie wiedzą, że mijają budynek o dramatycznej historii. Według informacji "Gazety Krakowskiej" willa przy numerze 28, dawniej "Pod Skocznią", została zbudowana w latach 1927–1930 jako luksusowy pensjonat w stylu podhalańskim.
Przed wojną obiekt cieszył się uznaniem wśród gości, wyróżniając się solidną podmurówką z kamienia i efektownymi balkonami, które pozwalały podziwiać sylwetkę Wielkiej Krokwi.
Nazistowska okupacja i zmiana funkcji willi
W 1939 roku historia obiektu uległa dramatycznej zmianie po wkroczeniu niemieckich wojsk do Zakopanego. Miasto szybko stało się ekskluzywnym kurortem wyznaczonym tylko dla Niemców, a wiele pensjonatów – w tym willa przy Piłsudskiego – zostało przejętych.
Z archiwalnych zdjęć z 1943 r. wynika, że właśnie wtedy willę wykorzystywano jako schronisko w ramach programu Kinderlandverschickung (KLV). Jak podaje "Gazeta Krakowska", program ten miał rzekomo chronić dzieci przed bombardowaniami, ale w rzeczywistości był potężnym narzędziem propagandy i indoktrynacji.
W czasach KLV dzieci były odizolowane od rodzin, poddawane rygorystycznemu szkoleniu przez opiekunów z Hitlerjugend. Codzienność stanowiły polityczne wykłady, sportowe zajęcia i dyscyplina militarna. Bliskość skoczni narciarskiej, jako symbolu sportowego ducha, była dla okupantów szczególnie cenna.
Zakopane podczas wojny. Grabież willi i hoteli
Przejmowanie przez Niemców lokalnych obiektów turystycznych było wówczas regułą. Najlepsze miejsca zmieniały swoje przeznaczenie.
- Willa "Palace" stała się więzieniem i miejscem tortur prowadzonych przez Gestapo.
- Hotel "Stamary" funkcjonował jako reprezentacyjny hotel niemieckich urzędników.
- Willa "Telimena" służyła wypoczynkowi żołnierzy Luftwaffe, a lokalne gospody i pensjonaty zamieniono w miejsca dostępne wyłącznie dla obywateli Rzeszy. W ten sposób polscy mieszkańcy Zakopanego każdego dnia obserwowali przemarsz niemieckiej młodzieży i przedstawicieli służb okupacyjnych, co było bolesnym symbolem utraty własnego miasta.
Po zakończeniu wojny willa "Pod Skocznią" została przejęta przez państwo i służyła różnym celom – od mieszkalnych po wczasowe. Z czasem, mimo wpisu do rejestru zabytków, jej stan stopniowo się pogarszał.
Współczesny los zabytkowego obiektu w Zakopanem
Obecnie willa pozostaje własnością prywatną, a jej wygląd coraz bardziej odbiega od dawnej świetności. Okna są zabite płytami, a drewniana konstrukcja wyraźnie niszczeje. W sąsiedztwie luksusowych hoteli to miejsce przypomina o dramatycznych losach miasta podczas okupacji oraz o licznych ofiarach, które straciły życie lub dom w czasie wojny.
Jak podkreślił Michał Murzyn, dyrektor Muzeum Tatrzańskiego, "Przywracamy szacunek mieszkańcom całego regionu, którzy cierpieli, byli zamordowani w Palace, w Katowni Podhala. Przywracamy temu miejscu pamięć". Willa przy Wielkiej Krokwi pozostaje ważnym świadkiem historii Zakopanego, choć jej przyszłość nadal pozostaje niepewna.