Czy warto kupić poleasingowe auto? Poznaj za i przeciw
Ciekawa alternatywa
Nie każdego stać na zakup nowego auta. Dlatego też wielu z nas rozważa nabycie pojazdu używanego. Komisy cieszą się złą sławą, a zakup od osób prywatnych też bywa ryzykowny. Może zatem warto pomyśleć o pojeździe, który ktoś wcześniej wziął w leasing? Poznajcie za i przeciw takiego zakupu.
ZA: Pewny przebieg
Tutaj nikt nie bawi się w kręcenie liczników. Auta poleasingowe sprzedawane są najczęściej przez poważne instytucje (np. banki), które dobrze wiedzą, że wprowadzanie korekt do przebiegu byłoby strzałem w stopę. Do tego są świadome, jakie konsekwencje prawne za to grożą.
ZA: Usterki naprawiane na czas
Samochód we flocie czy po prostu w firmie jest głównie po to, żeby zarabiać. Gdy stoi zepsuty, jest bezużyteczny. Dlatego też gdy pojawiają się oznaki awarii leasingobiorca zgłasza to, a auto wędruje do mechanika. Nie są to przydrożne warsztaty, ale często autoryzowane stacje obsługi.
ZA: Auta sprzedawane z profesjonalną ekspertyzą
Szukając auta poleasingowego w bardzo wielu przypadkach możemy trafić na oferty, które oprócz opisu mają profesjonalną ekspertyzę do pobrania. Znajduje się w niej multum przydatnych informacji. Dowiadujemy się z nich m.in. o grubości lakieru na poszczególnych elementach nadwozia (pomaga ocenić, czy auto miało jakąś kolizję), błędach sygnalizowanych przez komputer, czy stanie zawieszenie oraz silnika. Do tego często taka ekspertyza zawiera bardzo szczegółowe zdjęcia otarć lakieru, pęknięć zderzaków czy zabrudzeń tapicerki.
ZA: Stosunkowo nowe auta
Rzadkością są samochody starsze niż 6 lat. To oznacza, że mamy do czynienia z nowoczesnymi konstrukcjami. Dzięki temu o poziom bezpieczeństwa czy kwestie ekologiczne raczej nie powinniśmy się martwić.
ZA: Wyższa wartość przy odsprzedaży
Na rynku dominują samochody, które sprzedawane są bez historii serwisowej (lub często jest ona podrobiona). Tymczasem nasz pojazd, z racji tego, że wcześniej był własnością poważnej instytucji, takową posiada. To może być dodatkowy atut w oczach potencjalnego kupującego.
PRZECIW: Przebiegi są z reguły dosyć duże
Nie powinny dziwić przebiegi rzędu 150-200 tys. km w 4-5 lat. Dystans przejechany przez te auta dobitnie pokazuje jednak dramatyczną sytuację na normalnym rynku samochodów używanych. Tam według sprzedających takie przebiegi robią pojazdy 10-, a nawet 20-letnie. To absurd. Wśród aut poleasingowych trafiają się jednak raz na jakiś czas także auta z przebiegiem zaledwie kilkudziesięciu tysięcy kilometrów.
PRZECIW: Ceny wcale nie są takie niskie
Pewna historia, potwierdzony przebieg, serwis w ASO – to wszystko sprawia, że za poleasingowe auto musimy często zapłacić drożej niż za porównywalną sztukę na zwykłym rynku samochodów używanych. Na pytanie czy za taką wartość dodaną warto dopłacić, musimy odpowiedzieć sobie sami.
PRZECIW: Nie wiemy ile tak naprawdę osób nim jeździło
Jakie auto wjedzie na 40-centymetrowy krawężnik? Oczywiście firmowe. Takie i inne powiedzenia sprawiają, że wiele osób boi się samochodu poleasingowego. Niestety, informacji o tym kto i jak jeździł danym autem, nie otrzymamy. Musi nam wystarczyć przygotowana ekspertyza o obecnym stanie pojazdu.
PRZECIW: W większości przypadków brak gwarancji
Koszty napraw usterek będziemy zatem musieli ponosić sami. Te niestety bywają wysokie. Auta są stosunkowo nowe, więc w niektórych przypadkach ciężko znaleźć zamienniki lub części używane. Do tego wszechobecna elektronika sprawia, że niektórych elementów nie naprawi pierwszy lepszy warsztat. Przed zakupem warto się zainteresować, czy przy danym przebiegu auta konieczne są jakieś poważniejsze naprawy jak np. wymiana rozrządu czy regeneracja filtra DPF w dieslach.
PRZECIW: Ograniczona ilość modeli
Dominują tu Ople Astra, Insignia, Skody Octavia, Fabia, Fordy Mondeo, Focus, Hyundaie i30 czy Volkswageny Passaty. Rzadkością są SUV-y (jeśli już to te z wyższej półki), auta typowo rodzinne czy sportowe. Nie możemy też przebierać w kolorach. Większość samochodów branych w leasing jest pomalowana na podstawowe lakiery – czarny, szary, niebieski czy biały.