Oto podpis Viktora Orbana. "Nieczytelny i zamaszysty"
Na Węgrzech trwa kampania wyborcza, a za tydzień odbędą się wybory parlamentarne. "Fakt" sprawdził, co oznacza podpis premiera Viktora Orbana. - Tego typu forma może sugerować osobę, która funkcjonuje szybko, decyzyjnie i nie skupia się na detalach komunikacyjnych - ocenia Magdalena Deuar-Partyka.
Za tydzień na Węgrzech odbędą się wybory parlamentarne. Obywatele zdecydują, czy partia Fidesz i Viktor Orban przez kolejną kadencję będą rządzić w kraju. Na finiszu kampanii "Fakt" postanowił przyjrzeć się podpisowi obecnego premiera Węgier, dostępnemu w sieci. To zawsze wizytówka człowieka, jednak często podpisy są nieczytelne.
Grafolog Magdalena Deuar-Partyka ocenia, że "sam podpis nie daje pełnego obrazu autora", a dziedzina opiera się na całym systemie pisma, dlatego kluczowa jest "analiza większej próbki pisma oraz powtarzalność cech".
Podpis jest nieczytelny i zamaszysty, co często wiąże się z dużą potrzebą działania, energią oraz dynamiką. Tego typu forma może sugerować osobę, która funkcjonuje szybko, decyzyjnie i nie skupia się na detalach komunikacyjnych, a raczej na efekcie - mówi Deuar-Partyka "Faktowi".
Dodaje, że zapętlona forma podpisu oraz linie przecinające się, tworzące cięte kształty, "mogą wskazywać na silną kontrolę, determinację oraz tendencję do zdecydowanego działania" i być "interpretowane jako przejaw stanowczości".
Grafolog w rozmowie z "Faktem" dodaje, że widoczne są również uproszczone, zredukowane formy liter, tzw. elementy nitkowe, co może świadczyć o płynności myślenia, szybkości kojarzenia oraz umiejętnością sprawnego operowania informacją.