Najgłupsze gadżety w filmach o Jamesie Bondzie
Jetpack
Przed wami kolejne intrygi i tajne misje Jamesa Bonda, a to przy okazji premiery najnowszego filmu "Spectre". Agent 007 jest znany z brawurowych misji, pięknych kobiet i gadżetów. Przedstawimy wam 7 najgłupszych wynalazków, które pojawiły się w filmach o Bondzie.
Najbardziej znanemu szpiegowi na świecie trzeba przyznać jedno - jeżeli jest w tarapatach, to zawsze potrafi znaleźć rozwiązanie. Bond uciekając przed zbirami na dach budynku znalazł tam jetpacka i poleciał na nim do swojego Astona Martina. Po co jednak Agentowi 007 jest... kask? Czy uważacie, że szpieg, który średnio co 3 minuty filmu ryzykuje swoje życie, przed krótkim lotem założy kask? Szczególnie, że nie miał za dużo czasu na ucieczkę.
Udając aligatora
W tym przypadku nie wiadomo, czy to łódka, czy strój aligatora. Ten gadżet był tak samo żenujący jak nazwa tego filmu - "Ośmiorniczka". James Bond udający płaza wygląda co najmniej komicznie.
Podwodny Jetpack
Jetpack tak spodobał się twórcom "Operacji Piorun", że użyli go dwukrotnie. Tym razem gadżet występuje w nieco innej, zmienionej formie - z butlą tlenową, bronią oraz zbędnym żółtym dymem. Przecież James Bond mógł po prostu użyć płetw.
Broń na rekiny
James Bond w swoim wyposażeniu ma także broń, która chroni go przed wodnymi drapieżnikami. W filmie "Żyj i pozwól umrzeć" Bond używa jednego z pocisków do wysadzenia w powietrze swojego wroga, i to dosłownie. Nie było innego pomysłu na jego uśmiercenie?
Strzelający kijek narciarski
Fani Agenta 007 z pewnością pamiętają scenę pościgu w "Szpieg, który mnie kochał", kiedy Bond odwraca się i zaczyna strzelać ze swojego... kijka narciarskiego. Zamysł z jazdą do tyłu i eliminowaniem wrogów wydaje się być trafiony, ale jego wykonanie już nie. Przecież James Bond mógł użyć jednego z tych małych pistoletów, które MI6 tak chętnie rozdawało.
Trzeci sutek
Trzeci element na piersi Jamesa Bonda pojawił się w filmie "Człowiek ze złotym pistoletem", gdzie Agent 007 udawał Francisco Scaramanga, który był znany właśnie z trzech sutków. Teoretycznie nie był to więc gadżet. Jeżeli jednak Q nie ukrył tam lasera lub garoty, to był to najbardziej bezwartościowy element wyposażenia Bonda w historii tego filmu.
Zegarek
Lista zegarków Jamesa Bonda jest bardzo długa. Jednak każdy z nich był znacznie lepszy niż dostępne obecnie na rynku smartwatche. Zegarki Bonda miały w sobie małe piły, strzelały laserami, zawierały materiały wybuchowe albo drukowały prymitywne wiadomości z centrali. Bo zwykłe zegarki to nic fajnego, prawda?