Jajecznica za 70 zł w Zakopanem. "Luksusowe usługi"
Restauracja "Księstwo Góralskie" w Zakopanem wyróżnia się luksusowym charakterem i nie zabiega o klientów masowych. Jak podkreśla właściciel, to miejsce nie jest przeznaczone dla kolonistów - podaje "Fakt".
Najważniejsze informacje
- Restauracja "Księstwo Góralskie" skupia się na luksusie i jakości.
- Uczenie się na Lazurowym Wybrzeżu było kluczowe dla właściciela.
- Nie jest to miejsce dla kolonistów ani typowych rodzin z dziećmi.
Restauracja "Księstwo Góralskie" w Zakopanem stała się głośna w całej Polsce przede wszystkim z powodu skrajnie wysokich cen, które wielu klientów i komentatorów uznało za oderwane od realiów, nawet jak na popularny kurort turystyczny. Rozgłos narósł lawinowo po tym, jak w mediach społecznościowych oraz portalach informacyjnych zaczęły pojawiać się zdjęcia paragonów i relacje gości.
Największe emocje wzbudziły konkretne kwoty. Jajecznica kosztująca kilkadziesiąt złotych, kawa w cenie zbliżonej do obiadu w innych restauracjach czy desery za kilkadziesiąt złotych były dla wielu osób symbolem "paragonów grozy".
Wojciech Krzyściak, właściciel restauracji "Księstwo Góralskie" w Zakopanem, jasno określa charakter swojego lokalu. To nie miejsce dla zorganizowanych grup czy rodzin z dziećmi o ograniczonym budżecie.
W Tatrach sypią się mandaty. W tych miejscach jest najgorzej
My oferujemy luksusowe usługi. Uczyłem się na Lazurowym Wybrzeżu, jak tego rodzaju restaurację prowadzić - mówi "Faktowi" Krzyściak. Podkreśla, że to przemyślana strategia, która przyciąga specyficzną klientelę.
Znanym daniem w menu jest jajecznica z trzech jaj, kosztująca blisko 70 zł. Właściciel tłumaczy, że luksusowe detale, takie jak sedesy połączone z bidetami, mają specjalne znaczenie dla turystów z krajów arabskich, którzy są stałymi bywalcami restauracji.
Zagraniczni turyści rozumieją ideę takich miejsc jak to nasze. W Polsce dopiero tego się uczymy. U nas kawa kosztuje 50 zł - dodaje Krzyściak.
Jajecznica za 70 zł w Zakopanem. Jest głos właściciela
Choć nie brakuje wizyt różnego rodzaju influencerów, sam właściciel podchodzi do tego z dystansem. - Więcej tu fotoreporterów niż konsumentów. Wiele osób traktuje zrobienie u nas zdjęcia i opublikowanie go z komentarzem jako trampolinę do sukcesu - stwierdza z sarkazmem.
Reszta oferty skupiona jest na dostarczaniu najwyższej jakości doznań kulinarnych i wizualnych, co sprawia, że "Księstwo Góralskie" pozostaje popularne wśród zagranicznych turystów i osób szukających luksusu.