"Fakty Kaliskie" podają, że do wypadku doszło w sobotę (22 sierpnia) przed godz. 23:00 na drodze krajowej nr 12 w Kościelnej Wsi koło Kalisza. Jak przekazała policja, 17-letni chłopak kierował Oplem. Jechał w kierunku Pleszewa z rodzicami, zgodnie z obowiązującymi przepisami.
"Na prostym odcinku drogi zauważył poruszającą się w tym samym kierunku osobę jadącą hulajnogą elektryczną. Jak ustalili funkcjonariusze - hulajnoga nie miała włączonych świateł ani elementów odblaskowych. W momencie, gdy samochód zbliżał się do hulajnogi, jej kierujący z nieustalonych dotąd przyczyn nagle zjechał w kierunku jezdni, wprost pod nadjeżdżający pojazd" - przekazali policjanci w rozmowie z "Faktami Kaliskimi".
Wypadek 16-latka na hulajnodze. Apel strażaków
16-latek kierujący hulajnogą nie miał kasku. Upadł na ziemię. Odniósł poważne obrażenia. Jego stan jest oceniany jako ciężki. Lokalny portal podaje, że sprawą zajmie się sąd.
"To zdarzenie zmusza nas do powtórzenia ważnego ostrzeżenia. Prosimy, zwracajcie uwagę na to, jak Wasze dzieci korzystają z hulajnóg elektrycznych! Taki pojazd osiąga spore prędkości, a zderzenie z autem bez żadnej ochrony często kończy się tragicznie. Jazda bez kasku to ogromne ryzyko utraty zdrowia lub życia. Zadbajcie o bezpieczeństwo swoich pociech, zanim będzie za późno" - zaapelowali strażacy OSP w Kościelnej Wsi.