Hulajnogista szalał po jezdni. Pod wideo zawrzało. "Bandyta"

"Stop Cham" zamieścił na swoim profilu na Facebooku kolejne nagranie, które ukazuje nieodpowiedzialne zachowanie hulajnogisty. Do brawurowego zdarzenia doszło w sobotę, 3 października, w Rybniku (woj. śląskie). Mężczyzna pędził jednośladem po jezdni z szokującą prędkością.

dHulajnogista szalał po jezdni. Pod wideo zawrzało. "Bandyta".
Źródło zdjęć: © Facebook | Stop Cham
Agnieszka Potoczny-Łagowska

Kanał "Stop Cham" otrzymał od świadka zdarzenia nagranie, które zarejestrował samochodowy wideorejestrator. Incydent rozegrał się w sobotę, 3 października. Było już po zmroku.

Hulajnogista szalał po jezdni. Pod wideo zawrzało. "Bandyta"

Wideo ukazywało młodego hulajnogistę, który ze sporą prędkością jechał swoim jednośladem za autobusem. Następnie wyminął pojazd zatrzymujący się na przystanku i – jak gdyby nigdy nic - pędził dalej po drodze. Na dodatek nie miał ochronnego kasku na głowie.

Rybnik. Rondo Gotartowickie. Mężczyzna na hulajnodze jedzie około 60 km/h po jezdni – wyjaśniał lektor w filmiku.

Nagranie, które opublikowano w środę, 7 października, na facebookowym profilu "Stop Cham", wzbudzało bardzo silne emocje w odbiorcach. Dało się to zauważyć na podstawie zamieszczanych przez nich komentarzy. Internauci nie zostawili suchej nitki na hulajnogiście.

"Bandyta"; "Do czasu... sam się prosi, cwaniak"; "Za taką jazdę to powinno być od razu po 5 000 kary i już" – twierdzili użytkownicy Facebooka.
A co w tym złego? Rozumiem oburzenie, gdyby jechał 60 km/h po chodniku. W najgorszym wypadku się zabije; to już chyba jego broszka, co nie. Jeśli nie naraża innych ludzi, to jak dla mnie jest OK – brzmiał jeden z nielicznych komentarzy.

"Stop Cham" – co to za kanał?

"Stop Cham" to profil, którego celem jest piętnowanie łamania przepisów drogowych oraz nagłaśnianie nieodpowiedzialnych zachowań uczestników ruchu drogowego. Aktualnie ma na Facebooku 431 tys. obserwujących.

Wybrane dla Ciebie