19-latek miał zasztyletować matkę. Usłyszał zarzuty

W środę w jednym z bloków w Starachowicach (woj. świętokrzyskie) znaleziono zwłoki 55-letniej kobiety. Miała na ciele liczne rany kłute. Policja zatrzymała 19-letniego syna kobiety, który jest podejrzany o zabójstwo. Miał jako ostatni wychodzić z mieszkania matki w towarzystwie znajomych. Mężczyzna usłyszał już prokuratorskie zarzuty.

Policjanci zatrzymali 19-letniego syna zamordowanej kobietyPolicjanci zatrzymali 19-letniego syna zamordowanej kobiety
Źródło zdjęć: © Getty Images

Makabrycznego odkrycia w bloku dokonano 17 sierpnia. Do mieszkanki Starachowic przyszedł umówiony wcześniej rehabilitant. 55-latka nie dawała jednak znaków życia, więc mężczyzna zawiadomił o sprawie służby.

Przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon kobiety – przekazał młodszy aspirant Paweł Kusiak, rzecznik z Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach.

Zagadkowa śmierć 55-latki. Zarzuty usłyszał jej 19-letni syn

Funkcjonariusze ustalili, że ostatnią osobą, która miała kontakt z 55-latką był jej 19-letni syn. Nieoficjalne informacje w tej sprawie podaje rmf24.pl. Według ustaleń portalu, mężczyzna miał wyjść z mieszkania w towarzystwie znajomych.

W chwili odnalezienia zwłok, 55-latka miała na ciele liczne rany kłute. Najprawdopodobniej zostały zadane nożem.

19-latek został zatrzymany jeszcze tego samego dnia. Prokuratura postawiła mu zarzut zabójstwa na tle rabunkowym. Sąd Rejonowy w Starachowicach postanowił o zastosowaniu wobec mężczyzny środka zapobiegawczego w postaci aresztu na trzy miesiące. Za popełniony czyn 19-latkowi grozi nawet 12 lat pozbawienia wolności.

Tajemnicze zgony w woj. świętokrzyskim. Jednego dnia znaleziono matkę i syna

To kolejna zagadkowa śmierć w Świętokrzyskiem w ostatnim czasie. Pod koniec lipca doszło do rodzinnej tragedii w gminie Wąchock. Prokuratura wyjaśnia okoliczności śmierci matki i syna, których ciała znaleziono w dwóch różnych domach w niedzielę 31 lipca.

Starachowiccy policjanci otrzymali informację od zaniepokojonego członka rodziny, że mieszkanka gminy Wąchock nie daje odznak życia. – Przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon kobiety w wieku 61 lat – poinformował asp. Sebastian Śpiewak z Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach.

Następnie policjanci udali się do syna kobiety, aby powiadomić go o śmierci matki. – W mieszkaniu funkcjonariusze znaleźli 45-latka, który także nie dawał odznak życia. Lekarz stwierdził zgon mężczyzny – podkreślił asp. Śpiewak.

Obejrzyj także: Zatrzymanie podejrzanego o zabójstwo ciężarnej żony

Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 04.01.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 04.01.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Polak z Wenezueli komentuje. To dzieje się na ulicach. "USA pomoże"
Polak z Wenezueli komentuje. To dzieje się na ulicach. "USA pomoże"
Zamarznięte ciało kobiety w lesie. Tragedia na Pomorzu
Zamarznięte ciało kobiety w lesie. Tragedia na Pomorzu
Tragiczny finał poszukiwań 29-latka. "Znaleziono ciało"
Tragiczny finał poszukiwań 29-latka. "Znaleziono ciało"
Jechał BMW. Policjanci wskazali na opony. Tak się wybrał w śnieżycę
Jechał BMW. Policjanci wskazali na opony. Tak się wybrał w śnieżycę
Rozpoznali 15-latkę na nagraniu. Tragiczne wieści po czterech dniach
Rozpoznali 15-latkę na nagraniu. Tragiczne wieści po czterech dniach
Zaginęła 57-latka. Nagle zadzwonił telefon. Była 2:48 w nocy
Zaginęła 57-latka. Nagle zadzwonił telefon. Była 2:48 w nocy
Jedyny syn Maduro. Będzie kolejnym celem? Poważne oskarżenia
Jedyny syn Maduro. Będzie kolejnym celem? Poważne oskarżenia
Była zakładniczką Hamasu. Wstrząsająca opowieść 25-latki
Była zakładniczką Hamasu. Wstrząsająca opowieść 25-latki
16-latek zaginął po pożarze. Szukała syna ponad 40 godz. Jest przełom
16-latek zaginął po pożarze. Szukała syna ponad 40 godz. Jest przełom
Papież zabrał głos po operacji USA w Wenezueli
Papież zabrał głos po operacji USA w Wenezueli
Synoptycy się nie pomylili. Dzieje się w Ustce. "Świata nie widać"
Synoptycy się nie pomylili. Dzieje się w Ustce. "Świata nie widać"