Do dramatu doszło w nocy z 15 na 16 sierpnia w jednym z hoteli w Wadowicach. Z informacji przekazanych przez krakowską prokuraturę wynika, że gość hotelowy, który nie był zaproszony na odbywające się tam wesele, chciał w nim uczestniczyć. Jak opisywała Wirtualna Polska, mężczyzna miał wynosić z sali weselnej alkohol, zaczepiać gości przyjęcia i zaglądać do torebek pozostawionych przy stolikach przez tańczące kobiety.
Sytuacja eskalowała i doszło do rękoczynów.
Na miejsce wezwano policję, a funkcjonariusze dokonali zatrzymania agresywnego mężczyzny, który był ofiarą pobicia. W trakcie obezwładniania mężczyzny nagle utracił on czynności życiowe, a funkcjonariusze przystąpili do udzielania mu pomocy. Po przywróceniu czynności życiowych mężczyzna został przewieziony do szpitala, gdzie po kilku godzinach zmarł - poinformował prok. Mariusz Boroń.
Pogrzeb 37-latka
Żona zmarłego mężczyzny poinformowała w mediach społecznościowych, że pogrzeb odbędzie się w sobotę, 22 sierpnia o godz. 14.00. Mieszkaniec powiatu wyszkowskiego na Mazowszu spocznie na miejscowym cmentarzu.
Wcześniej pani Klaudia zamieściła wzruszający wpis, w którym pożegnała męża.
Los dał nam siebie na zdecydowanie za krótko. (...) Choć ból i poczucie niesprawiedliwości rozrywają mi serce, jestem wdzięczna za każdą wspólną chwilę, za Jego miłość i dobroć, którymi mnie otaczał. Był najpiękniejszym rozdziałem mojego życia - napisała.
Zatrzymano siedmiu mężczyzn
Przypomnijmy - po pobiciu policjanci zatrzymali siedmiu mężczyzn, których wytypowano w oparciu o zapisy monitoringu.
W oparciu o zebrany materiał dowodowy i wstępne wyniki sekcji zwłok zmarłego mężczyzny, w dniu 17 sierpnia 2026 r. sześciu zatrzymanym osobom prokurator przedstawił zarzut udziału w pobiciu poprzez kopanie po głowie i ciele pokrzywdzonego, który narażony został na bezpośrednie niebezpieczeństwo nastąpienia skutku w postaci średniego uszczerbku na zdrowiu, to jest o przestępstwo z art. 158 § 1 k.k. - poinformowano w komunikacie prokuratury.
Jednym z podejrzanych, któremu przedstawiono wskazany wyżej zarzut, był policjant podkrakowskiej komendy. Mężczyzna po 19 latach pracy został zwolniony ze służby.
Wirtualna Polska ustaliła jednak, że wstępne wyniki sekcji zwłok wykluczają, iż przyczyną śmierci mężczyzny były obrażenia odniesione podczas awantury. Śledczy sprawdzają m.in. wątek narkotyków.