O kobiecie pochodzącej z Brazylii głośno było już wcześniej. Teraz została ona skazana za oszustwo i posługiwanie się fałszywą tożsamością - wynika z komunikatu Sądu Sprawiedliwości w Santa Catarina w Brazylii. Amanda Maria Souza de Oliveira spędzi w więzieniu ponad 1,5 roku.
Kobieta, która w rzeczywistości ma 37 lat, została uznana za winną tego, że przez 14 miesięcy mieszkała w rodzinie zastępczej, udając dziecko. "Washington Post" pisał o "wyrafinowanym oszustwie".
Udawała 12-latkę. "Oczywiście, oszukiwałam ludzi"
Kobieta zdołała przekonać pewne małżeństwo, że jest skrzywdzoną nastolatką. Małżonków poznała w kościele ewangelickim. Początkowo twierdziła, że ma 18 lat i zmaga się z problemami zdrowotnymi. Po zamieszkaniu z parą zaczęła podawać się za 12-latkę.
Para uwierzyła kobiecie, zapewniła jej dach nad głową, pokrywała jej wydatki, kupowała zabawki i leki. Pokój kobiety urządziła meblami dziecięcymi, wyprawiła też przyjęcie urodzinowe dla "dziecka".
Souza de Oliveira, jak opisuje Fox News, mówiła wysokim, dziecięcym głosem i wmawiała ludziom, że jej starszy wygląd to efekt podawania hormonów przez ojca.
Oczywiście, oszukiwałam ludzi, kłamałam – przyznała kobieta, cyt. przez Fox News.
Tłumaczyła jednak, że chciała doświadczyć miłości, której nie zaznała w dzieciństwie.
Była we mnie pewna pustka, potrzeba takiej opieki, więc zawsze jej szukałam – twierdziła.
Po ogłoszeniu werdyktu Lucio Sousa, prawnik kobiety, zamieścił oświadczenie na Instagramie, w którym poinformował, że "podejmie wszelkie stosowne kroki prawne i złoży apelacje do wyższych sądów". Zdaniem obrońcy 37-latki, to, czego się dopuściła, było jej sposobem na "przetrwanie".