37-latka udawała dziecko. "Wyrafinowane oszustwo" w Brazylii

W Brazylii 37-letnia Amanda Maria Souza de Oliveira została skazana za oszustwo i posługiwanie się fałszywą tożsamością. Kobietę uznano za winną tego, że przez ponad rok mieszkała w rodzinie zastępczej, udając dziecko. Wiadomo, w jaki sposób tłumaczyła się 37-latka.

37-letnia Amanda Maria Souza de Oliveira udawała dziecko37-letnia Amanda Maria Souza de Oliveira udawała dziecko
Źródło zdjęć: © Campo Grande Civil Police
Aneta Polak

O kobiecie pochodzącej z Brazylii głośno było już wcześniej. Teraz została ona skazana za oszustwo i posługiwanie się fałszywą tożsamością - wynika z komunikatu Sądu Sprawiedliwości w Santa Catarina w Brazylii. Amanda Maria Souza de Oliveira spędzi w więzieniu ponad 1,5 roku.

Kobieta, która w rzeczywistości ma 37 lat, została uznana za winną tego, że przez 14 miesięcy mieszkała w rodzinie zastępczej, udając dziecko. "Washington Post" pisał o "wyrafinowanym oszustwie".

Udawała 12-latkę. "Oczywiście, oszukiwałam ludzi"

Kobieta zdołała przekonać pewne małżeństwo, że jest skrzywdzoną nastolatką. Małżonków poznała w kościele ewangelickim. Początkowo twierdziła, że ma 18 lat i zmaga się z problemami zdrowotnymi. Po zamieszkaniu z parą zaczęła podawać się za 12-latkę.

Para uwierzyła kobiecie, zapewniła jej dach nad głową, pokrywała jej wydatki, kupowała zabawki i leki. Pokój kobiety urządziła meblami dziecięcymi, wyprawiła też przyjęcie urodzinowe dla "dziecka".

Souza de Oliveira, jak opisuje Fox News, mówiła wysokim, dziecięcym głosem i wmawiała ludziom, że jej starszy wygląd to efekt podawania hormonów przez ojca.

Oczywiście, oszukiwałam ludzi, kłamałam – przyznała kobieta, cyt. przez Fox News.

Tłumaczyła jednak, że ​​chciała doświadczyć miłości, której nie zaznała w dzieciństwie.

Była we mnie pewna pustka, potrzeba takiej opieki, więc zawsze jej szukałam – twierdziła.

Po ogłoszeniu werdyktu Lucio Sousa, prawnik kobiety, zamieścił oświadczenie na Instagramie, w którym poinformował, że "podejmie wszelkie stosowne kroki prawne i złoży apelacje do wyższych sądów". Zdaniem obrońcy 37-latki, to, czego się dopuściła, było jej sposobem na "przetrwanie".

Wybrane dla Ciebie