Nagrani pod kościołem na Krupówkach. "Trudno zrozumieć, co wykrzykują"

Romskie kapele powróciły do Zakopanego. W słoneczne sobotnie popołudnie pod kościołem pw. Świętej Rodziny na Dolnych Krupówkach wybrzmiewały skoczne akordy weselnego hitu "Ale Ale Aleksandra". Uliczna kapela romska skutecznie przyciągnęła uwagę przechodniów.

.Romskie kapele powróciły do Zakopanego.
Źródło zdjęć: © Facebook, Tygodnik Podhalański
Edyta Tomaszewska

Na nagraniu udostępnionym w mediach społecznościowych przez "Tygodnik Podhalański" widać romską kapelę na Dolnych Krupówkach wykonującą weselny hit "Ale Ale Aleksandra".

Mimo że słowa utworu w amatorskim wykonaniu bywają trudne do zidentyfikowania, a sama linia melodyczna traktowana jest z ogromną swobodą, występ spotkał się z dużym zainteresowaniem wędrujących deptakiem turystów.

Wokół muzyków szybko utworzył się wianuszek gapiów. Jedni przystawali z uśmiechem, inni nagrywali wystąpienie telefonami, a w umieszczonym na bruku pudełku szybko zaczęły lądować pierwsze monety.


WIDEO
Takie napisy w Zakopanem. Na Krupówkach są na każdym kroku


Zakopane. Dolne Krupówki. Romska, uliczna kapela gra głośno przebój disco polo. A raczej usiłuje zbliżyć się do pierwowzoru. Jest nim najprawdopodobniej hit wesel i wszelakich parkietów "Ale Ale Aleksandra". Doprawdy trudno jednak zrozumieć, co wykrzykują uliczni grajkowie. Mimo to przechodnie otaczają grupę "wianuszkiem", a co niektórzy wrzucają "artystom" do wystawionego na bruk pudełka monety - czytamy w opisie nagrania.

Romskie kapele nieustannie próbują zarabiać na turystach w Zakopanem. Ich występy zazwyczaj przerywają miejskie służby. Straż miejska w Zakopanem regularnie interweniuje wobec muzyków, którzy występują na Krupówkach bez wymaganych zezwoleń.

Wybrane dla Ciebie