6-latek podpalił zabawki. Szokująca interwencja w Reczu

W Reczu w pow. choszczeńskim (woj. zachodniopomorskie) dwoje małych dzieci trafiło do szpitala na obserwację po pożarze mieszkania. Jak informuje TVN24, wstępne ustalenia policji wskazują, że ogień wzniecił sześcioletni chłopiec, podpalając zabawki zapalniczką.

f6-latek podpalił zabawki. Szokująca interwencja w Reczu
Źródło zdjęć: © OSP Recz, Pixabay
Agnieszka Potoczny-Łagowska

TVN24 podaje, że policjanci badają, jak wybuchł pożar w jednym z budynków mieszkalnych w Reczu. Wstępne ustalenia mundurowych wskazują, że ogień zaprószył... sześciolatek.

Wiadomo, że w trakcie śmiertelnie niebezpiecznego zdarzenia w lokalu znajdowało się dwoje dzieci w wieku sześciu i czterech lat oraz ich matka.

Interwencja służb w Reczu. Wstępne ustalenia policji: sześcioletnie dziecko podpaliło zabawki

Według informacji przekazanych przez Milenę Królikowską z Komendy Powiatowej Policji w Choszcznie, ogień pojawił się w dwóch lokalizacjach.

- Będąc (sześciolatek - przyp. red.) pod opieką matki, wzniecił ogień w dwóch miejscach zamieszkania, podpalając zapalniczką znajdujące się tam zabawki - powiedziała Królikowska w rozmowie z tvn24.pl.

Strażacy: duże zadymienie, dzieci wcześniej wyprowadzili przechodnie

Ochotnicza Straż Pożarna w Reczu opisała, że na miejscu dramatu zastano silne zadymienie, a dym wydobywał się oknami.

"Dzieci ewakuowane zostały wcześniej przez przechodniów, my z miejsca zdarzenia ewakuowaliśmy pozostałych mieszkańców" - relacjonowali druhowie OSP, co cytuje TVN24.

W działaniach ratowniczo-gaśniczych wzięły udział cztery zastępy straży pożarnej, czyli kilkunastu ratowników. Jak podał dla TVN24 Szymon Śliwa, oficer prasowy Komendanta Powiatowego PSP w Choszcznie, akcja trwała blisko godzinę.

Matka była trzeźwa, ale... pod wpływem środków odurzających

Policja przekazała stacji, że kobieta opiekująca się dziećmi była trzeźwa, jednak znajdowała się pod wpływem substancji odurzających.

- Funkcjonariusze policji ustalili również, że matka dzieci była trzeźwa, ale znajdowała się pod wpływem środków odurzających. Policja prowadzi obecnie czynności mające wyjaśnić wszystkie okoliczności zdarzenia - dodała dla TVN24 Milena Królikowska.

Na obecnym etapie śledczy nie ujawniają szczegółów dotyczących dalszych kroków w sprawie.

Wybrane dla Ciebie