Ta sprawa zadziwiła całą Polskę. 60-letni rolnik z Gliwic zaorał świeżo wylany asfalt. Mężczyzna został zatrzymany, co w rozmowie z o2.pl potwierdzała nadkomisarz Marzena Szwed, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach.
Teraz z kolei "Fakt" podzielił się kolejnymi ustaleniami w tej sprawie. Zauważono, że co prawda mężczyzna nie został jeszcze oficjalnie przesłuchany, jednak w kierunku policjantów skierował krótkie tłumaczenia.
To moja droga, nie mieli prawa - miał powiedzieć.
Rolnik przeorał prawie 200 metrów asfaltu. Zniszczenia mogły być większe, ale pracownicy zablokowali mu drogę. Tabloid podaje, że traktor nie miał ubezpieczenia OC.
"Dementujemy"
Już wcześniej oświadczenie w tej sprawie wydał Zarząd Dróg Miejskich w Gliwicach.
Dementujemy nieprawdziwe informacje pojawiające się w przestrzeni publicznej dotyczące statusu własności ulicy Rybackiej w Ostropie. Informacja, jakoby ulica Rybacka w Ostropie była" pół na pół " własnością Miasta Gliwice i prywatnego rolnika, jest niezgodna ze stanem faktycznym - przekazano w oświadczeniu tego podmiotu.
W piśmie wyraźnie zaznaczono, że podjęte działania weryfikacyjne pozwoliły potwierdzić, że droga w całości stanowi własność Miasta Gliwice.
Celowe uszkodzenie mienia publicznego może zostać zakwalifikowane jako przestępstwo z art. 288 Kodeksu karnego. Sprawcy grozi w takim przypadku kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności, a przy wypadku mniejszej wagi - grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Niezależnie od kary sprawca może zostać zobowiązany do naprawienia wyrządzonej szkody, czyli pokrycia kosztów naprawy lub odtworzenia uszkodzonego mienia.