Do gwałtownego załamania pogody doszło w czwartek, 6 sierpnia. Jak podaje Radio Olsztyn, przez gminę Lubomino w powiecie lidzbarskim przeszła burza z bardzo silnym deszczem i gradem. Żywioł uszkodził nie tylko budynki i samochody, ale także pola.
Kilka dni później wiadomo już więcej o skali strat w rolnictwie. Około 40 rolników zgłosiło zniszczenia na łącznej powierzchni 600 hektarów. Urząd wojewódzki spodziewa się, że zgłoszeń może być jeszcze więcej.
Przede wszystkim ziemniaki, kukurydza – ona chyba najbardziej ucierpiała – pszenżyto, żyto, pszenica. Wszystko to, co nie było skoszone, to niestety zostało dotknięte dużym zniszczeniem - powiedział wojewoda warmińsko-mazurski Radosław Król.
WIDEOTak Marcin Miller ocenił talent wokalny Skolima
To jednak nie koniec strat. Wcześniej mieszkańcy opisywali, że grad był bardzo duży. W niektórych miejscach uszkodził dachy budynków, a ulewny deszcz dodatkowo zalał pola
Rolnicy czekają na dokładne wyliczenia
Na miejscu pracują komisje, które sprawdzają, jak duże są szkody. Na razie podawane liczby są więc wstępne. Ostateczna skala strat może się jeszcze zmienić, ponieważ kolejni rolnicy mogą zgłaszać uszkodzone uprawy.
Gradobicie mocno dotknęło także inne części regionu. Według danych przekazanych przez Radio Olsztyn po czwartkowych burzach poważne straty zgłosiło w całym województwie co najmniej 60 rolników.