Najważniejsze informacje
- Proboszcz z Dolnego Śląska zrezygnował po głośnej sprawie odmowy pogrzebu.
- Duchowny miał nie odprawić uroczystości z powodów finansowych.
- Mieszkańcy mają nadzieję, że nowy administrator zakończy konflikt w parafii.
Powody odmowy pogrzebu
Incydent, który zbulwersował mieszkańców, dotyczył odmowy pogrzebu w parafii w Starczówku koło Ziębic. Według relacji rodziny, ksiądz miał odmówić odprawienia ceremonii z powodu sporów o opłaty kościelne związane z korzystaniem z ławek i muzyką organową.
Takie postawienie sprawy zszokowało parafian, którzy publicznie wyrazili swoje oburzenie. Jak relacjonuje Onetowi jedna z mieszkanek, której matka odeszła niedawno: — No jak to możliwe, żeby pieniądz rządził w kościele? — pytała ze łzami parafianka. To właśnie takie wypowiedzi mieszkańców nagłośniły sprawę w ogólnopolskich mediach.
Reakcja Archidiecezji Wrocławskiej
Po informacjach, które szeroko rozeszły się w prasie, ks. Paszyński formalnie złożył rezygnację z funkcji proboszcza. Według Wiadomości Onet, Archidiecezja Wrocławska potwierdziła, że duchowny nie odpowiada już za żadną parafię, a także nie będzie pełnił innych posług jako proboszcz. Duchowny prawdopodobnie przejdzie na emeryturę, chociaż oficjalna decyzja w tej sprawie pozostaje w gestii przełożonych.
Wierni oczekiwali przeprosin
Mieszkańcy byli przekonani, że pożegnalna msza przyniesie wyjaśnienie oraz publiczne przeprosiny. Jednak zamiast tego ksiądz ograniczył się do krótkiego komentarza — jak relacjonuje uczestnik mszy, duchowny powiedział tylko z ambony: "Jeśli mieszkańcy chcą wierzyć gazetom, to ich sprawa". Komentarz ten nie przekonał ani nie uspokoił wzburzonych parafian.
Nowa szansa na jedność parafii
Obowiązki zarządzania parafią przejął tymczasowy administrator, ks. Andrzej Pańczak. Jak podkreśla archidiecezja, jego rola ma charakter przejściowy, a ostateczna decyzja personalna zostanie podjęta w przyszłości. Mieszkańcy mają nadzieję, że nowy duchowny zdoła zakończyć trwający konflikt oraz odbudować zaufanie do wspólnoty.