Ksiądz wpadł z narkotykami. Prokuratura ujawnia. Tak się tłumaczył

Jak udało nam się ustalić, śledztwo ws. ks. Krystiana K. zbliża się do końca. Duchowny został złapany z narkotykami. Jeszcze we wrześniu prokuratura z Katowic może skierować w jego sprawie akt oskarżenia do sądu. K. nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. - Podejrzany wskazał na brak świadomości, że posiadanie tej substancji nie jest legalne - powiedział o2.pl prok. Jakub Jagoda.

ks. Krystian K. może niedługo ponownie stanąć przed sądemks. Krystian K. może niedługo ponownie stanąć przed sądem
Źródło zdjęć: © Facebook
Marcin Lewicki

Sprawę ks. Krystiana K. opisała dziennikarka "Newsweeka" Renata Kim. Duchowny chciał umówić się z dziennikarką na "intymne spotkania", nie wiedząc, że jest uczestnikiem dziennikarskiej prowokacji. Kapłan proponował Renacie Kim "chemseks" (stosunek pod wpływem środków odurzających - przyp. red.) bez zabezpieczenia. Mówił, że będzie miał narkotyki.

Do spotkania w 2025 r. ostatecznie nie doszło. Gdy ks. K czekał na dziennikarkę (podającą się za mężczyznę), został zatrzymany przez policję. Przy sobie miał substancję, wyglądającą jak narkotyk. W styczniu 2026 r. dotarliśmy do informacji, że biały proszek to silnie uzależniający i bardzo niebezpieczny narkotyk z grupy tzw. syntetycznych katynonów: psychotrop z grupy 11-P w postaci 3-CMC (3-chlorometkatynom) o masie netto 1,5656 g.


WIDEO
Pedofilia w Kościele. Polska pójdzie w ślady Francji? Ks. prof. Kobyliński: Czas przebudzić się ze snu


Mężczyzna usłyszał prokuratorskie zarzuty posiadania narkotyków. Za zarzucane przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności do lat 3. Ksiądz odpowiadał z wolnej stopy. Wiadomo już, że niedługo stanie przed sądem.

Z naszych informacji wynika, że śledztwo ws. narkotyków ks. Krystiana K. zbliża się do końca. We wrześniu prokuratura może zamknąć etap śledczy i wysłać do sądu akt oskarżenia. Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmie prokurator nadzorujący postępowanie.

Dochodzenie nadzorowane przez Prokuraturę Rejonową Katowice-Północ w Katowicach znajduje się na końcowym etapie W sprawie wyznaczono termin końcowego zaznajomienia podejrzanego z materiałami postępowania - mówi w rozmowie z o2.pl prok. Jakub Jagoda, zastępca Prokuratora Rejonowego Katowice Północ w Katowicach.

Prok. Jakub Jagoda ujawnił w rozmowie z o2.pl, że ks. Krystian K. nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Zasłania się niewiedzą.

Podejrzany wskazał na brak świadomości, że posiadanie tej substancji nie jest legalne - powiedział o2.pl prok. Jakub Jagoda.

Oficjalnie o sprawie nadal nie wie Kuria Diecezjalna w Sosnowcu. Jak udało nam się ustalić, prokuratura nadal nie przekazała informacji o postępowaniu bezpośredniemu pracodawcy duchownego. Przypomnijmy, że o zarzutach przedstawiciele Diecezji Sosnowieckiej dowiedzieli się od nas. Zadeklarowali wtedy możliwą współpracę z organami ścigania.

Informację o nowych zarzutach uzyskaliśmy z doniesień medialnych. Kuria traktuje te zarzuty z powagą. W trosce o dobro wiernych oraz transparentność naszych działań deklarujemy pełną współpracę z organami ścigania - przekazała w styczniu o2.pl Dominika Bem.

Ks. Krystian K. już wcześniej stanął przed sądem

Posiadanie narkotyków to niejedyny problem ks. Krystiana K. Duchowny oskarżony jest o nieumyślne spowodowanie śmierci 21-letniego studenta. Młodego mężczyznę znaleziono w mieszkaniu, w którym przebywał duchowny. 21-latek był nieprzytomny. Zmarł pomimo podjętej reanimacji. Był pod wpływem narkotyków. Odurzony był także ks. K.

Proces kapłana toczy się z wyłączeniem jawności. Śledczy domagali się aresztowania księdza, ale sąd odrzucił wniosek. Podobnie jak w sprawie o narkotyki, odpowiada on z wolnej stopy.

Wybrane dla Ciebie