Według tabloidu, w piątek, 4 września, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi prok. Paweł Jasiak przekazał informację o błędzie, do jakiego doszło w prosektorium pewnej prywatnej firmy. Zgodnie z ustaleniami śledczych, pracownicy kostnicy wydali do pochówku inne zwłoki niż te, na które wydano wcześniej zgodę w odrębnym postępowaniu.
Pomyłka w prosektorium pod Rawą Mazowiecką. Prokuratura bada sprawę
Sprawa dotyczy dwóch różnych czynności prowadzonych przez prokuratury w regionie. Jedna z nich była związana z postępowaniem nadzorowanym przez Prokuraturę Rejonową w Rawie Mazowieckiej w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci mężczyzny. Ciało tego mężczyzny skierowano na sekcję zwłok i przechowywano w prosektorium.
W tym samym miejscu znajdowały się również szczątki, które określono jako najprawdopodobniej należące do żołnierza z I lub II wojny światowej. Wątek ich odnalezienia badała Prokuratura Rejonowa w Skierniewicach.
To właśnie w ramach postępowania skierniewickiej prokuratury wydano zgodę na pochowanie szczątków żołnierza. W praktyce doszło jednak do pomylenia materiału zabezpieczonego w dwóch sprawach.
Zwłoki wydane do pochówku. Jest dochodzenie o znieważenie
Skierniewicka prokuratura w toku swojego postępowania wydała zgodę na pochowanie szczątków żołnierza. Pracownicy firmy popełnili jednak błąd i zamiast wydać szczątki wskazanego żołnierza, wydali zwłoki zabezpieczone w toku postępowania prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową w Rawie Mazowieckiej - przekazał prok. Paweł Jasiak, co cytuje Se.pl.
W związku z nieprawidłowym wydaniem ciała Prokuratura Rejonowa w Rawie Mazowieckiej wszczęła dochodzenie w sprawie znieważenia zwłok. Jak zapowiedziano, śledczy mają ustalić wszystkie okoliczności, które doprowadziły do pomyłki przy wydaniu zwłok z prosektorium.