Najważniejsze informacje
- Dotychczasowy proboszcz parafii w Siekierczynie nie opuścił plebanii po odwołaniu przez biskupa.
- Nowy proboszcz tymczasowo mieszka w zastępczym lokalu zapewnionym przez gminę.
- Mieszkańcy są podzieleni i zaniepokojeni przedłużającym się sporem.
Parafia w Siekierczynie w centrum sporu o plebanię
W parafii pw. św. Antoniego Padewskiego w Siekierczynie od początku lipca obowiązki miał sprawować nowy proboszcz, jednak poprzedni duchowny nadal nie opuścił budynku plebanii. Decyzja o zmianie personalnej zapadła kilka miesięcy temu, ale ks. Dariusz S. – mimo odwołania przez biskupa legnickiego – nie przekazał swojego miejsca następcy. Sytuacja stawia nowego proboszcza, ks. Marka, w trudnej sytuacji mieszkaniowej.
Główne zarzuty wobec dotychczasowego proboszcza
Wśród mieszkańców panuje duże poruszenie i niepokój związany z tą sytuacją. Jak informuje eluban.pl, wielu parafian źle wspomina poprzednie lata z proboszczem. Padają zarzuty o wieloletnie zaległości w dokumentacji parafialnej oraz brak współpracy ze zwierzchnikami duchownymi.
Pojawiły się również wątpliwości dotyczące przekazania ksiąg parafialnych – ksiądz nie przekazał ich nowemu proboszczowi, tłumacząc się brakiem odpowiednich warunków do przechowywania dokumentów. Mieszkańcy obawiają się o bezpieczeństwo danych osobowych, do których dostęp powinien mieć już wyłącznie nowy zarządzający.
Odpowiedzi kurii i stanowisko nowych władz parafii
Diecezja Legnicka jest świadoma całego problemu i próbowała mediować oraz egzekwować przeprowadzkę duchownego. Mimo podjętych prób, w tym próby eksmisji, sytuacja nie uległa zmianie.
W rozmowie z redakcją eluban.pl nowy proboszcz, ks. Marek, nie chciał komentować konfliktu, ale zapewnił: "Parafia od 1 lipca funkcjonuje bez problemów. Plebania wymaga gruntownego remontu, m.in. wymiany kotła i innych napraw – zajmę się nimi, gdy nieruchomość będzie dostępna."
Mieszkańcy komentują sytuację proboszcza i kwestie finansowe
Parafianie zwracają też uwagę na stan budynku – zimą doszło do awarii ogrzewania i poważnych uszkodzeń instalacji. Według relacji, poprzedni proboszcz nie zdołał zapewnić pomocy, a teraz nowy duchowny i diakon pozostają w lokalu użyczonym przez gminę. Pojawiają się głosy o konieczności dużych inwestycji, aby plebania nadawała się do mieszkania.
Sprawa wypadku drogowego i reakcja duchownego
Nie milkną komentarze związane z przeszłością byłego proboszcza. Do redakcji mieszkańcy przesłali pytania o zdarzenie drogowe z 2024 r. – ks. Dariusz miał potrącić motocyklistę nie posiadając wówczas prawa jazdy. Zapytany o tę sprawę, duchowny odparł: "To są pomówienia". Z dostępnych informacji wynika jednak, że dopiero po kolizji uzyskał wymagane uprawnienia do kierowania pojazdem.
Sytuacja w Siekierczynie pozostaje napięta. Mieszkańcy wyrażają niedowierzanie co do wyjaśnień ustępującego proboszcza, który jedynie lakonicznie tłumaczy, że "jest w trakcie przeprowadzki".