Najważniejsze informacje
- Stężenie złotej algi wzrosło w VI sekcji Kanału Gliwickiego z 30 mln do 270 mln osobników na litr.
- Wody Polskie oraz Śląski Urząd Wojewódzki nie odnotowały śnięcia ryb.
- Działania prewencyjne trwają, przewidziano testy innowacyjnych metod odsalania wód.
Groźne stężenie złotej algi nie powoduje śnięcia ryb
Na VI sekcji Kanału Gliwickiego stężenie złotej algi w ostatnich dniach gwałtownie wzrosło – jak podaje PAP, w porcie Gliwice osiągnęło 270 mln osobników na litr wody. Jeszcze przed weekendem poziom ten był niemal dziesięciokrotnie niższy, wynosząc 30 mln osobników.
W poprzednich sezonach bywało jednak jeszcze gorzej – notowano nawet ponad 400 mln osobników na litr. Mimo niepokojącego wzrostu, eksperci podkreślają, że nie ma do tej pory sygnałów o śnięciu ryb czy innych organizmów wodnych.
Złota alga – źródło katastrof ekologicznych
Złota alga, czyli Prymnesium parvum, to toksyczny glon odpowiedzialny za głośną katastrofę ekologiczną na Odrze w 2022 r. oraz masowe śnięcie ryb w zbiorniku Dzierżno Duże w 2024 r. Instytucje nadzorujące śląskie akweny regularnie monitorują sytuację. Według informacji przekazanych przez Śląski Urząd Wojewódzki, po wtorkowym posiedzeniu międzyresortowego zespołu ds. Odry zdecydowano o zwiększeniu liczby punktów pobierania próbek wody. Celem jest jeszcze większa kontrola stanu wód i szybka reakcja na ewentualne zmiany.
Działania zapobiegawcze i monitoring sytuacji
Wody Polskie w Gliwicach utrzymują specjalne środki bezpieczeństwa, by zminimalizować ryzyko szkód dla fauny wodnej. Wstrzymany został przepływ wód w dół kanału z sekcji V i VI oraz śluzowanie na śluzach Łabędy i Dzierżno.
To co dla nas najistotniejsze, to dotychczas nie odnotowaliśmy śnięcia ryb. Niezmiennie prowadzimy regularne patrole kontrole od strony lądu i od strony wody – zapewniła Linda Hofman, rzeczniczka Wód Polskich w Gliwicach, cytowana przez PAP.
W przypadku pogorszenia sytuacji gotowe są rozwiązania bezpośrednie – wojewoda śląski zadeklarował, że w razie potrzeby sięgnięcie po nadtlenek wodoru jest natychmiast możliwe.
Odsalanie i nowe technologie na Śląsku
W tle walki ze złotą algą pojawia się wyzwanie wysokiego zasolenia śląskich rzek i kanałów. Według raportu Najwyższej Izby Kontroli (2025 r.) kopalnie w województwie śląskim odprowadzają do dorzecza Odry i Wisły ok. 183 mln m³ wód dołowych rocznie, co przekłada się na 1,5 mln ton soli. Średnie zasolenie tych wód sięga 8 promili – więcej niż w Bałtyku, a niekiedy nawet więcej niż w oceanach. To właśnie wysokie zasolenie sprzyja rozwojowi złotej algi.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska ogłosiło nabór na pilotażowe wdrażanie technologii odsalania wód kopalnianych. Przemysłowe testy planowane są z udziałem wybranej śląskiej spółki górniczej, a na finansowanie pilotażu w 2026 r. zarezerwowano 68 mln zł.
Warunki sprzyjające zakwitom glonów
Czynniki odpowiadające za taki rozwój złotej algi to stagnacja wód, wzrost temperatury w czasie upałów oraz – co podkreślają eksperci – bardzo wysokie zasolenie. Dodatkową barierą mają być takie działania jak zatrzymanie przepływów wodnych i monitoring. Naukowcy obserwują także skuteczność nadtlenku wodoru stosowanego w odpowiednich warunkach.
Jak pokazuje doświadczenie z Kłodnicy w 2024 r., po jego użyciu liczebność algi spadła o 90 proc., bez szkody dla innych organizmów. Wszystkie te kroki mają za zadanie zabezpieczyć Kanał Gliwicki przed powtórką katastrof z lat poprzednich.