Poszukiwania Emilii Koprowskiej trwają już ponad dwa tygodnie. Jerzy i Piotr, bracia zaginionej 37-latki, wystąpili publicznie podczas konferencji zorganizowanej przez Krzysztofa Rutkowskiego, który włączył się w działania poszukiwawcze.
Bracia podkreślali, że ich celem jest przede wszystkim odnalezienie siostry, a nie przedstawianie własnych ocen czy spekulacji. Zaznaczyli też, że nie chcą budować przekazu wokół hipotez dotyczących tego, co mogło się wydarzyć.
Rodzina prosi o monitoring: nagrania mogą szybko zniknąć
Najważniejszy apel dotyczy nagrań z kamer prywatnych i samochodowych. Jerzy zwrócił uwagę, że część urządzeń automatycznie usuwa starsze materiały, zastępując je nowymi zapisami. W jego ocenie z upływem czasu maleją szanse na odzyskanie kluczowych ujęć.
WIDEOSprawa 14-letniej Roksany. Kryminolog i psycholog mówią, jak uchronić dzieci
Apelujemy do osób, które mają monitoring na posesjach albo kamery w samochodach. Wiele z nich z upływem czasu nadpisuje nagrania. Obejrzyjcie to jeszcze raz, może znajdziecie coś, co naprowadzi nas na właściwy trop – mówił Jerzy podczas konferencji.
Bracia przyznali, że w toku poszukiwań skorzystali również z pomocy jasnowidza, który miał wskazać trzy lokalizacje. Jak relacjonowali, w tych miejscach nie znaleźli niczego, co przełamałoby sprawę.
Jerzy podkreślał przy tym, że rodzina będzie szukać wszelkich możliwych dróg dotarcia do informacji o Emilii i jej losie.
Krzysztof Rutkowski o zachowaniu męża zaginionej
W trakcie konferencji Krzysztof Rutkowski mówił o emocjach związanych z postawą męża Emilii. Krytycznie odniósł się do publikowanych przez niego materiałów w mediach społecznościowych i stwierdził, że oczekiwałby większego zaangażowania w poszukiwania.
Rutkowski wskazywał również na szczegół, który ma potwierdzać więź między małżonkami: pokazał zdjęcie dłoni zaginionej, na której palcu wytatuowane jest imię męża – Krystian. Według Rutkowskiego to dodatkowy powód, by mąż aktywnie uczestniczył w działaniach.
Jednocześnie Rutkowski zaznaczył, że nie chce formułować oskarżeń wobec osób, które potencjalnie mogą mieć związek z zaginięciem 37-latki.
Bracia podkreślali też, że Emilia jest – jak mówili – bardzo dobrą osobą i że czeka na nią syn, który obecnie przebywa z jej mężem.