67-latek z Włodawy (woj. lubelskie) zauważył między korzeniami sosny w Lucie fragment przedmiotu przypominającego bombę lotniczą. Okazało się, że jego podejrzenia były słuszne. W ziemi tkwił niemal metrowy niewybuch z czasów II wojny światowej.
Do odkrycia doszło w niedzielę rano 13 września. Mężczyzna natychmiast powiadomił włodawską policję. Funkcjonariusze po przyjeździe zabezpieczyli zarówno znalezisko, jak i teren wokół niego, a następnie wezwali patrol saperski.
Saperzy pojawili się na miejscu i zajęli się niewybuchem. Po dokładnym rozpoznaniu okazało się, że jest to bomba lotnicza typu B, pochodząca z okresu II wojny światowej. Ładunek miał niemal metr długości. Na szczęście został bezpiecznie wydobyty i usunięty.
WIDEODramat na warszawskim Mokotowie. 22-latek miał zabić swoją partnerkę
To kolejny przykład tego, że pozostałości wojny wciąż można znaleźć w polskiej ziemi. Choć od zakończenia konfliktu minęły dziesięciolecia, stare pociski i bomby nadal mogą stanowić śmiertelne zagrożenie. Z czasem ich metal koroduje, przez co mogą stać się jeszcze bardziej niebezpieczne.
Niewybuch pod drzewem. Policja apeluje
Policja przypomina, żeby pod żadnym pozorem nie próbować samodzielnie wykopywać, przenosić ani rozbierać takich przedmiotów. Nie wolno również wrzucać ich do ognia. Nawet pozornie stary i mocno skorodowany niewybuch może eksplodować przy niewielkim wstrząsie lub dotknięciu.
Jeśli ktoś natrafi na przedmiot przypominający bombę, granat albo pocisk, powinien się od niego oddalić i powiadomić służby pod numerem 112. W żadnym przypadku nie należy sprawdzać na własną rękę, z czym ma się do czynienia.