Na włoskim targu wzrok przyciąga przede wszystkim bogactwo warzyw i owoców. Z relacji Martyny Sobczak – autorki bloga maste_official dowiadujemy się, że za słodkie pomidorki odmiany Piccadilly, stanowiące połączenie pomidorów koktajlowych i San Marzano, trzeba zapłacić 29 zł za kilogram, co na miejscu wyceniono na 6,50 euro.
Szukając owoców, za kilogram soczystych moreli zapłacimy 13 zł (3 euro), z kolei brzoskwinie to koszt 32 zł za kilogram (7,50 euro), a winogrona aż 39 zł za kilogram (9 euro). Wśród cytrusów bardzo przystępnie wypadają pomarańcze, które kosztują 10 zł za kilogram.
Wśród warzyw nie zabrakło typowo włoskich rarytasów. Cukinie sprzedawane wraz z kwiatami, które we włoskiej kuchni często smaży się w lekkim cieście, kosztują 30 zł za kilogram. Za aromatyczną czerwoną cebulę zapłacimy 13 zł za kilogram, natomiast czosnek wyceniono na 43 zł za kilogram, co w przeliczeniu daje około 3 złote za jedną główkę.
WIDEOCeny jedzenia w Polsce. Poseł porównuje z Włochami. "Coś nie tak"
Wizyta na toskańskim bazarku nie mogłaby się udać bez zakupu tradycyjnego sera owczego Pecorino. Młoda wersja tego sera, czyli Pecorino Fresco, kosztuje 86 zł za kilogram (20 euro), natomiast wariant lekko dojrzewający, Pecorino Semifresco, to wydatek 108 zł za kilogram (25 euro).
Ciekawostką z relacji autorki są również sadzonki do własnej uprawy, gdzie za całą tackę mieszczącą sześć sztuk sałaty trzeba zapłacić 7 złotych.
Zestawiając te stawki z polskimi lokalnymi bazarkami, część produktów wypada bardzo przystępnie, podczas gdy inne wymagają nieco głębszego sięgnięcia do kieszeni.