Atak nożownika w klasztorze. Nowe wieści o ks. Marku Pieńkowskim

Jakub Artych
.Atak nożownika w klasztorze. Nowe wieści o ks. Marku Pieńkowskim
Źródło zdjęć: © Policja

Ks. Marek Pieńkowski został ciężko ranny podczas ataku nożownika w jarosławskim opactwie. Przez wiele dni lekarze walczyli o jego życie. Teraz pojawiły się nowe informacje o stanie duchownego. Jak ustalił "Fakt", ksiądz nadal przebywa w szpitalu, ale jego stan się poprawia.

Najważniejsze informacje

  • Ks. Marek Pieńkowski wciąż przebywa w szpitalu po ataku z 24 września.
  • Duchowny został wcześniej odłączony od respiratora i zaczął komunikować się prostymi zdaniami.
  • W ataku zginął ks. Stanisław Zbojnowicz, a podejrzany Ihor M. przebywa w areszcie w szpitalu psychiatrycznym.

Od dramatycznego ataku minął miesiąc, ale ks. Marek Pieńkowski wciąż wymaga leczenia. Z najnowszych informacji wynika, że jego stan stopniowo się poprawia. Osoba związana z opactwem, cytowana przez "Fakt", podkreśliła, że każdego dnia pojawiają się niewielkie postępy, jednak powrót do zdrowia wymaga czasu.

Ks. Marek wciąż przebywa w szpitalu, ale każdego dnia pojawiają się maleńkie postępy. Wszystko jest na dobrej drodze, ale potrzeba czasu – podkreśla anonimowo osoba.

DLA CIEBIE
HUAWEI Pura - poznaj nowy smartfon

Wcześniej wiadomo było, że duchowny przeszedł poważne operacje i przez pewien czas jego życie było zagrożone. Na początku października przekazano kolejne dobre wieści: ksiądz został odłączony od respiratora, zaczął porozumiewać się z otoczeniem za pomocą krótkich zdań i przyjął komunię świętą.

Duchowny podziękował osobom, które wspierały go modlitwą, i poprosił o dalszą pamięć. Obecne doniesienia dają nadzieję na dalszą poprawę, choć nie oznaczają jeszcze zakończenia leczenia.

Atak nożownika w Jarosławiu

Do tragedii doszło 24 września na terenie opactwa benedyktynek w Jarosławiu. Według ustaleń śledczych 31-letni Ihor M. zaatakował nożem pięć osób. Śmiertelnie ranił ks. Stanisława Zbojnowicza. Pozostali poszkodowani to ks. Marek Pieńkowski, ks. Adrian Mantykiewicz, Krzysztof G. i Ewa S. Wszyscy odnieśli obrażenia, w tym rany zagrażające życiu.

Sytuacja była na tyle poważna, że ks. Marek musiał walczyć o życie. Pomimo wysiłków lekarzy nie udało się natomiast uratować ks. Stanisława Zbojnowicza. Jego śmierć była ogromnym ciosem dla wspólnoty i osób związanych z opactwem.

Ihor M. usłyszał zarzut zabójstwa ks. Stanisława Zbojnowicza oraz usiłowania zabójstwa czterech pozostałych osób. Podczas przesłuchania przyznał się do zarzucanych mu czynów, ale odmówił składania wyjaśnień i odpowiadania na pytania.

Biegli rozpoznali u niego ostre wielopostaciowe zaburzenia psychotyczne. Trzeba jednak podkreślić, że ocena umożliwiająca udział w czynnościach procesowych nie jest tym samym co ustalenie poczytalności w chwili ataku. Podejrzany pozostaje w tymczasowym areszcie w warunkach szpitala psychiatrycznego.

Wybrane dla Ciebie