Atak nożownika w klasztorze. TV Trwam żegna księdza

Na Facebookowym profilu TV Trwam pojawił się post żegnający księdza Stanisława Zbojnowicza, który stracił życie w wyniku ataku nożownika w Jarosławiu. Stacja opublikowała czarno-białe zdjęcie zmarłego duchownego.

dAtak nożownika w klasztorze. TV Trwam żegna księdza
Źródło zdjęć: © Facebook (TRWAM), © East News | Klaudia Oronowicz-Chudzik
Agnieszka Potoczny-Łagowska

W czwartek, 24 września, w Jarosławiu (Podkarpacie) doszło do tragedii. 31-letni obywatel Ukrainy, Ihor M., uzbrojony w nóż dostał się na teren Opactwa Benedyktynek przy ulicy Benedyktyńskiej.

Atak nożownika w klasztorze. TV Trwam żegna księdza. Opublikowała jego zdjęcie

Napastnik zaatakował ostrym narzędziem m.in. kapłana określanego początkowo przez siostry zakonne jako ks. Stanisław. Teraz zmarłego duchownego pożegnała TV Trwam. Zrobiła to na swoim koncie na Facebooku. Nie tylko zamieściła czarno-białą fotografię księdza, ale też skierowała kilka słów.

Ks. Stanisław Zbojnowicz – kapłan zmarły po ataku nożownika na Podkarpaciu. Wieczny odpoczynek racz mu dać, Panie, a światłość wiekuista niechaj mu świeci. Niech odpoczywa w pokoju. Amen – czytamy na profilu TV Trwam.

Pod wpisem stacji nie zabrakło komentarzy internautów. "Nikt nie zna dnia ani godziny. Wstał Człowiek rano z nadzieją na nowy dzień. Niech spoczywa w Pokoju" – pisała jedna osoba. "To straszne, co się dzieje" – dodawała inna. "Co za czasy" – wtórowała kolejna.

Nożownik w rękach policji

W sprawie zdarzenia, do którego doszło w Jarosławiu, ujęto 31-letniego Ihora M. Mężczyzna początkowo przebywał w policyjnym pomieszczeniu dla osób zatrzymanych, a następnie, jeszcze przed godziną 17, został przewieziony do prokuratury.

Z ustaleń śledczych wynika, że Ihor M. podróżował autem osobowym i prawdopodobnie przyjechał do Polski sam. W nocy z 23 na 24 września przedostał się z Niemiec w rejon przejścia granicznego w Korczowej.

Jego celem było przekroczenie granicy polsko-ukraińskiej, jednak prokuratura bierze pod uwagę, że mogło mu to uniemożliwić czasowe zamknięcie przejścia.

Po wyjeździe z rejonu Korczowej 31-latek skierował się w stronę Jarosławia. Śledczy nie ujawniają obecnie, co zdecydowało o wyborze właśnie tego miejsca.

Prokuratura Okręgowa w Przemyślu wciąż prowadzi czynności mające wyjaśnić motywy mężczyzny oraz dokładnie ustalić, jak przebiegały wydarzenia.

Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu o2