"Bardzo spokojny człowiek". Nowe informacje po tragedii w Zagórzu

49-letni Piotr C. miał śmiertelnie ugodzić nożem swoją 73-letnią matkę. Do rodzinnej tragedii doszło w małopolskim Zagórzu nieopodal Chrzanowa. Sąsiedzi mówią, że mężczyzna, od lat mieszkający w Holandii, chętnie odwiedzał matkę. – Kosił jej trawę, rąbał drewno, woził na zakupy. To bardzo spokojny człowiek – przekonują w rozmowie z "Super Expressem".

Mężczyznę zatrzymano po obławieMężczyznę zatrzymano po obławie
Źródło zdjęć: © Małopolska Policja
Aneta Polak

Do tragedii doszło 6 października w domu jednorodzinnym w Zagórzu. To synowa miała znaleźć zwłoki 73-letniej Genowefy C. Seniorka została zamordowana. W związku z tą sprawą, po kilkugodzinnej obławie, zatrzymano syna kobiety.

Piotr C. od dawna mieszkał w Holandii, ale – według "Super Expressu" – w rodzinnej miejscowości przebywał od około tygodnia, korzystając z urlopu. Właśnie we wtorek mężczyzna miał wysłać niepokojącego SMS-a swojemu bratu, który pracuje w Szwecji. Z wiadomości wynikało, że wydarzyło się coś bardzo złego.

Sekcja zwłok wykazała na ciele zamordowanej kobiety dwie rany kłute zadane ostrym narzędziem – powiedział Tomasz Waszczuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie, w rozmowie z "Super Expressem".

Prokurator potwierdził, że przy Piotrze C. znaleziono nóż, który może być narzędziem zbrodni.

Ze słów policjantów wynika, że mężczyzna zachowywał spokój podczas zatrzymania. Nie stawiał oporu, wykonywał polecenia funkcjonariuszy.

"Bardzo spokojny człowiek"

Po śmierci ojca, do której doszło 11 lat wcześniej, Piotr C. miał regularnie odwiedzać matkę. Sąsiedzi opisują go jako osobę spokojną i zaangażowaną w pomoc starszej kobiecie.

Kosił jej trawę, rąbał drewno, woził na zakupy; to bardzo spokojny człowiek – mówili mieszkańcy Zagórza, cytowani przez "Super Express".

Nie wiadomo, co wydarzyło się przed śmiercią Genowefy C. W czwartek, 8 października, mężczyzna zostanie doprowadzony do prokuratury.

Wybrane dla Ciebie