Bojownicy będą tłumić protesty. Doniesienia z Iranu
Telewizja Iran International przekazała informacje, że w kraju pojawili się bojownicy z Iraku, związani z formacją "Al-Haszd asz-Szabi". Są to proirańskie milicje szyickie. Ich obecność może mieć związek z trwającymi w kraju protestami.
Najważniejsze informacje
- Iran sprowadza bojowników "Al-Haszd asz-Szabi" z Iraku.
- Pojawienie się bojówek wzbudza strach wśród obywateli Iranu.
- Obawy przed sankcjami ze strony USA wobec Iraku są realne.
Pierwsze informacje o przemieszczaniu się uzbrojonych kolumn pojawiły się w miastach Abadan, Chorramszahr oraz Ahwaz, a także w prowincjach Ilam i Buszehr.
Według informacji podanych przez działającą niezależnie od reżimu w Teheranie telewizję Iran International świadkowie widzieli samochody typu pick-up, głównie Toyoty Hilux, z flagami milicji. Na drogach pojawiły się także punkty kontrolne Korpusu Strażników Rewolucji, które utrudniały nagrywanie przejazdów.
Sytuacja ta wzbudziła niepokój wśród mieszkańców. Uzbrojeni bojownicy w Iranie byli widziani w nocy w centrum Abadan. Według świadków, około godziny 1:30 w nocy z 29 na 30 marca, kolumny pojazdów wjechały na teren bazy Basidż.
Lider pseudokibiców zatrzymany. To co znaleźli w jego mieszkaniu zaskakuje
Jak podają media, część sił została rozmieszczona w magazynach firmy Arwand w powiecie Dehloran, w prowincji Ilam. Inni bojownicy trafili do hotelu "Perski Zatoka" w Genaveh. Z kolei w Bandar Abbas mieli zostać zakwaterowani w domach należących do oficerów Korpusu Strażników Rewolucji.
Ośrodek prawniczy Dadban ostrzegł, że sprowadzanie uzbrojonych grup do Iranu może mieć na celu udział w działaniach przeciwko mieszkańcom.
Organizacja przypomniała, że konstytucja Iranu zabrania obecności obcych wojsk. Chodzi o artykuł 146, który jasno mówi, że zagraniczne siły zbrojne nie mogą stacjonować w kraju. Dlatego, zdaniem Dadban, obecność zagranicznych milicji w Iranie jest nielegalna.
Mieszkańcy mówią o strachu i złości. W internecie pojawia się coraz więcej komentarzy o naruszeniu suwerenności Iranu.
Głos z Iraku i ryzyko sankcji
W samym Iraku doniesienia o przerzucaniu bojowników i zasobów do Iranu wywołały spory polityczne.
Szejk Abdalla al‑Dżugajfi powiedział w wywiadzie dla Iran International, że w ostatnich dniach irackie milicje wysyłały pomoc do Iranu, zarówno finansową, jak i niefinansową, i robiły to pod własnymi flagami, a nie pod flagą Iraku.
Ten ruch może pogorszyć stosunki Bagdadu z Waszyngtonem. Ostrzegł, że Stany Zjednoczone mogą wprowadzić nowe sankcje wobec Iraku, jeśli takie działania się utrzymają.
Dżalil al‑Lami, zastępca dyrektora Irackiego Centrum Badań Strategicznych, powiedział, że wysyłanie pomocy do Iranu osłabia równoważenie Bagdadu między USA a Teheranem.
Protesty w Iranie rozpoczęły się w grudniu 2025 roku. Ich styczniowa fala została brutalnie stłumiona. Według danych podanych przez Human Rights Activists News Agency, do połowy lutego zatrzymano około 49 tys. osób.
Jak podaje Iran International, w przestrzeni publicznej wciąż pojawia się strach przed nową falą represji. Mieszkańcy wyrażają też niepokój związany z obecnością zagranicznej milicji w Iranie, co jest postrzegane jako naruszenie suwerenności kraju.