Bulwersujące nagrania ze stajni pod Koninem. Sędzia jeździecka zawieszona

Policja w Koninie zbiera materiały w sprawie podejrzenia znęcania się nad końmi w stajni pod Koninem. Jak informuje TVN24, właścicielka zwierząt po powrocie z urlopu przejrzała monitoring i znalazła bulwersujące nagrania, na których opiekunka kopie oraz uderza konie. Złożyła zawiadomienie do mundurowych.

ssBulwersujące nagrania ze stajni pod Koninem. Sędzia PZJ zawieszona
Źródło zdjęć: © Facebook, Pixabay
Agnieszka Potoczny-Łagowska

Właścicielka stajni, Anna Mazurek-Witkowska, zamieściła na swoim koncie na Facebooku filmy z monitoringu. Na nagraniach tych można dostrzec młodą kobietę związaną ze środowiskiem jeździeckim, która sprawowała nadzór nad końmi sportowymi podczas nieobecności właścicielki. Uwagę zwróciło szokujące zachowanie opiekunki wobec tych zwierząt.

Bulwersujące nagrania ze stajni pod Koninem. Sędzia jeździecka zawieszona

Anna Mazurek-Witkowska przekazała stacji TVN24, że kobietę poznała ok. rok temu, m.in. podczas zawodów, gdzie pełniła funkcję głównego sędziego. Przed wyjazdem na urlop 15 sierpnia br. ona i jej córka powierzyły jej opiekę nad końmi. Z relacji wynika, że opiekunka miała przychodzić po południu oraz jeździć na zwierzętach.

Po naszym powrocie, 25 sierpnia, była z nami w stajni. I w naszej obecności kopnęła konia, tego, którego biła batem. Drugiego wcześniej skopała w boksie - mówiła TVN24 Anna Mazurek-Witkowska.

Zszokowana właścicielka wyprosiła znajomą ze stajni. Jak opowiadała, gdy opiekunka odjeżdżała, miała twierdzić, że nie rozumie zastrzeżeń, a stosowane przez nią metody są w jej ocenie naturalnym sposobem postępowania z tymi zwierzętami.

Dwa filmy z monitoringu i zawiadomienie na policji w Ślesinie

Po tej rozmowie właścicielka wraz z córką przejrzały monitoring. Według ich relacji dla stacji, pierwszy film pokazuje, jak kobieta kilka razy kopie konia stojącego w boksie. Na drugim nagraniu widać wielokrotne uderzenia batem.

Właścicielka nie zgodziła się z tłumaczeniami, że konie miały być agresywne. Jak podkreślała dla TVN24, dysponuje też nagraniem, na którym kobieta sadza na tych zwierzętach swoje trzyletnie dziecko, co w jej ocenie stoi w sprzeczności z taką wersją wydarzeń.

26 sierpnia Mazurek-Witkowska powiadomiła Polski Związek Jeździecki, a następnie złożyła zawiadomienie na policji w Ślesinie pod Koninem.

Policja w Koninie zbiera materiały, PZJ zawiadamia prokuraturę

Podkomisarz Sebastian Wiśniewski z Komendy Miejskiej Policji w Koninie przekazał TVN24, że policjanci przyjęli zgłoszenie dotyczące podejrzenia znęcania się nad zwierzęciem.

Mamy przyjęte zawiadomienie odnośnie znęcania się nad zwierzęciem. W związku z tym zbieramy materiały. Po ich zgromadzeniu całość zostanie przekazana do prokuratury - poinformował stację.

Na nagrania i zgłoszenia zareagował także Polski Związek Jeździecki. "Na podstawie otrzymanej dokumentacji filmowej oraz licznych zgłoszeń w sprawie naruszenia dobrostanu koni przez jedną z osób, posiadających tytuł osoby oficjalnej PZJ, Zarząd PZJ podjął decyzję o bezzwłocznym złożeniu do Prokuratury zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa w przedmiotowej sprawie" - przekazał PZJ w komunikacie.

Jak podaje TVN24, rzecznik Dyscyplinarny PZJ zdecydował również o tymczasowym zawieszeniu kobiety we wszystkich prawach wynikających ze statutu, w tym w prawach zawodnika i sędziego PZJ. Zawieszenie będzie obowiązywać przez trzy miesiące.

PZJ uzasadnił decyzję informacjami, które mają w znacznym stopniu uprawdopodobniać działania naruszające dobrostan koni należących do kobiety lub pozostających pod jej opieką.

Wybrane dla Ciebie