Złodziej, który nocą włamał się do kwiatomatu na jednej z głównych ulic Płońska, został nagrany i zatrzymany. Usłyszał już zarzuty. Ukradł bukiet za 250 zł, ale narobił znacznie większych szkód.
Do włamania doszło w nocy 5 sierpnia, po godz. 3:00. Nieznany wówczas mężczyzna podszedł do stojącego przy jednej z głównych ulic Płońska kwiatomatu.
Po otwarciu drzwi podważył szklane drzwiczki jednej ze skrytek, w wyniku czego doszło do ich rozbicia. Z wnętrza skrytki zabrał znajdujący się w niej bukiet kwiatów o wartości 250 zł. Następnie uciekł z miejsca zdarzenia - opisuje płońska komenda.
Sytuacja została zarejestrowana przez znajdującą się w pobliżu kamerę monitoringu. Policjanci zabezpieczyli nagranie i dokładnie je przeanalizowali. Na tej podstawie ustalili tożsamość mężczyzny. Okazał się nim 41-letni mieszkaniec Płońska, dobrze znany płońskim funkcjonariuszom. Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem. Wyjaśnił, że bukiet ukradł dla swojej partnerki.
Prezent okazał się kosztowny, bo wstępnie wartość skradzionego bukietu oraz uszkodzeń kwiatomatu oszacowano łącznie na ponad 2300 zł. Za kradzież z włamaniem 41-latkowi grozi kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.
Pracę w mediach rozpocząłem w 2017 roku. Pierwsze kroki stawiałem od razu po studiach. Przez siedem lat byłem związany z Polską Press, pracowałem dla "Echa Dnia" w Radomiu. Najpierw zajmowałem się dziennikarstwem, by następnie awansować na wydawcę portalu. Zdecydowanie najbardziej lubiłem zajmować się sprawami społecznymi, jeździć w teren i opisywać lokalną rzeczywistość. Udało mi się ujawnić aferę w Szydłowcu, związaną z postawieniem przez prokuraturę zarzutów staroście, które w końcu skutkowały skazaniem i odwołaniem. Z Wirtualną Polską jestem związany od marca 2024 roku. Pracuję jako dziennikarz internetowy. Poza pisaniem interesuję się sportem, w tym przede wszystkim piłką nożną. W wolnym czasie moją pasją jest jazda na rowerze oraz dobra książka, w szczególności literatura faktu.