Była w kuchni, gdy doszło do ataku. Tak Rosjanie potraktowali 11-latkę

Wstrząsające szczegóły ataku na Zaporoże z 19 lipca. W zdarzeniu zginęła 11-letnia Maria Łewczenko. Nastolatka przebywała w kuchni, gdy bomba spadła na jej blok. Dziewczynka zginęła pod gruzami. Jej matka, Kateryna Łewczenko czekała sześć godzin na efekt akcji ratowników. Kobieta nie ukrywała emocji.

Wstrząsający skutek ataku Rosjan na UkrainęWstrząsający skutek ataku Rosjan na Ukrainę
Źródło zdjęć: © Ukraińskie siły zbrojne, X
Marcin Lewicki

Do ataku na Zaporoże doszło w niedzielę (19 lipca) w nocy. Rosjanie zbombardowali osiedla mieszkaniowe. W ataku śmierć poniosły trzy osoby, 40 zostało rannych. Wśród ofiar śmiertelnych jest 11-letnia Maria Łewczenko. Jej historia trafiła do mediów społecznościowych.

Jak opisuje bloger wojenny Anton Heraszczenko, 11-latka przebywała w mieszkaniu wraz z rodziną, gdy na jej blok spadła bomba.

Czterech członków rodziny było w domu, gdy spadły bomby. Jej tata został ranny od odłamków szkła, a mama została przyciśnięta płytą betonową, ale zdołała się uwolnić. Maria była w kuchni, gdy Rosjanie zaatakowali budynek mieszkalny - opisuje Heraszczenko.

Nastolatka zaginęła pod gruzami. Akcja ratownicza trwała sześć godzin. Przez cały czas towarzyszyła jej Kateryna Łewczenko, matka nastolatki. Niestety, ratownicy wyciągnęli ciało dziewczynki.

Rosjanie zintensyfikowali naloty na ukraińskie cele cywilne w ostatnich tygodniach. Dwa tygodnie przed atakiem na Zaporoże doszło m.in. do uderzenia na Sumy. W nalocie zginęły co najmniej cztery osoby, w tym dziecko.

Wybrane dla Ciebie