Ponad 90 Polaków startuje w wyborach. Powalczą o mandaty w Szwecji

Polacy i osoby polskiego pochodzenia ubiegają się o mandaty na trzech szczeblach władzy w Szwecji. Jak informuje PAP, kandydaci reprezentują partie o wyraźnie różniących się programach.

Wybory w SzwecjiWybory w Szwecji
Źródło zdjęć: © Getty Images | Mikael Sjoberg
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • W niedzielnych wyborach wystartuje co najmniej 90 kandydatów polskiego pochodzenia.
  • Największe grupy Polaków znalazły się na listach Umiarkowanej Partii Koalicyjnej oraz Szwedzkich Demokratów.
  • Mieszkańcy bez szwedzkiego obywatelstwa mogą głosować wyłącznie do rad regionów i gmin.

Zestawienie kandydatów przygotowała polonijna "Nowa Gazeta Polska", która analizuje listy wyborcze co cztery lata. Jak podaje PAP, 21 Polaków reprezentuje Umiarkowaną Partię Koalicyjną premiera Ulfa Kristerssona, a 20 startuje z ramienia Szwedzkich Demokratów.

Po 10 osób polskiego pochodzenia kandyduje z list Partii Robotniczej-Socjaldemokraci oraz Chrześcijańskich Demokratów. Kolejnych dziewięć reprezentuje centroprawicowych Liberałów. Polskie nazwiska pojawiają się w wyborach do parlamentu, rad regionów oraz gmin.


WIDEO
Finlandia i Szwecja w NATO. Tak to wpływa na bezpieczeństwo Polski


Polscy kandydaci do Riksdagu i samorządów

Mściwoj Świgoń jest jednym z głównych kandydatów Szwedzkich Demokratów do rady regionu Sztokholm. Od 2022 r. pełni funkcję radnego i kieruje klubem ugrupowania. Startuje także do rady miasta Solna oraz Riksdagu, w którym czasowo zastępował posła.

Jestem szwedzkim politykiem, Polakiem i moje postulaty dotyczą wszystkich mieszkańców regionu – podkreślił Świgoń. Polityk zaznaczył, że podczas kampanii rozmawia z Polakami po polsku. Opowiedział się również za restrykcyjną polityką migracyjną, integracją i jasnymi wymaganiami wobec przyjezdnych.

My nie sprzeciwiamy się ludziom dlatego, że urodzili się poza Szwecją. Chcemy natomiast restrykcyjnej i odpowiedzialnej polityki migracyjnej, dobrej integracji i jasnych wymogów wobec osób, które chcą tutaj żyć – wyjaśnił Świgoń.

Kandydaci prezentują różne podejścia do migracji

Inne stanowisko przedstawiła Joanna Kopczyńska z Partii Ochrony Środowiska-Zieloni, startująca w Ljusdal do rady gminy, regionu i parlamentu. – Nie podoba mi się kampania Szwedzkich Demokratów, na przykład hasło, że osoby korzystające z zasiłków nie są mile widziane w Szwecji – oceniła.

Do rodzinnej historii odwołuje się Adrian Kasperczyk z Liberałów, którego rodzice opuścili komunistyczną Polskę na początku lat 80. Kandydat z Lund chce, by inni także mogli znaleźć w Szwecji wolność. Podobne stanowisko zajmuje Michał Budryk ze Sztokholmu, były szef tamtejszego festiwalu Pride. W Szwecji mieszka co najmniej 100 tys. Polaków.

Wybrane dla Ciebie